<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-29542448</id><updated>2012-02-17T06:38:49.541+11:00</updated><title type='text'>Wywiady niewylizane</title><subtitle type='html'>Rozmowy ze znanymi i nieznanymi, na pewno z ludźmi ciekawymi. Z Polonusami i z przybyłymi z Polski na koncerty lub z wizytą. Przedstawiam ludzi jakimi są - nie wylizuję wypowiedzi.
Zdjęcia po prawej są linkami (jeśli podana jest taka informacja).</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Elizabeth Celejewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03566877966035011240</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SWRmaAmDBBI/AAAAAAAALaY/MGlHctv7WYw/S220/palcem.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>8</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-29542448.post-5531496113383817126</id><published>2009-04-26T19:15:00.023+10:00</published><updated>2010-07-25T22:56:21.686+10:00</updated><title type='text'>Wywiad z Asią Łunarzewską</title><content type='html'>___________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;ASIA ŁUNARZEWSKA:&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;„Moja nowa płyta będzie poświęcona wszystkim Polakom rozproszonym po świecie, a szczególnie Polonii z Nowej Południowej Walii”&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8IFtXzYI/AAAAAAAANj4/xR0XU1-FP2U/s1600-h/Asia+clip+1bm.bmp"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 300px; DISPLAY: block; HEIGHT: 400px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328950368755240322" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8IFtXzYI/AAAAAAAANj4/xR0XU1-FP2U/s400/Asia+clip+1bm.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Popularna polonijna piosenkarka Asia Łunarzewska, w wywiadzie prowadzonym przez Elę Celejewską opowiada o dwudziestoleciu swojego śpiewania, o nagrywanej właśnie płycie, którą poświęca wszystkim polskim imigrantom, o videoclipie, który nakręciła w Sydney - czyli piosence „Ciągle tutaj”, startującej do eliminacji na Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu, wspomina pobyt na Festiwalu Piosenek Krzysztofa Klenczona w Szczytnie w 2008r. i zaprasza na koncert kameralny do konsulatu RP w Sydney – 7 maja tego roku. &lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;ELA CELEJEWSKA W radiu 2000FM prezentowaliśmy (i była to zapewne światowa premiera...) ostatnią piosenkę Asi Łunarzewskiej „Ciągle tutaj” (Still I’m Here). Jest to piosenka poświęcona wszystkim Polakom, którzy rozproszyli się po świecie – polskim imigrantom, którzy opuścili Polskę na zawsze, czy tym, którzy wyjechali tymczasowo, za pracą...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/190iS8uxq0Y&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/190iS8uxq0Y&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to już czwarta piosenka, do której Asia skomponowała muzykę, a w tej piosence również tekst jest jej autorstwa.&lt;br /&gt;Piosenka już jest na popularnej internetowej YouTube – jako videoclip, w ciągu kilku dni ma ponad tysiąc wejść i wspaniałe komentarze. Opowiedz proszę o tej piosence, w jaki sposób ona powstała?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRWneA6DOI/AAAAAAAANm4/l0CcqAvCdUU/s1600-h/P1040350.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328979495157894370" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRWneA6DOI/AAAAAAAANm4/l0CcqAvCdUU/s400/P1040350.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;ASIA ŁUNARZEWSKA&lt;/strong&gt; Pomysł rozpoczął się dawno temu... Zawsze moim wielkim marzeniem było wyjechać do Opola na koncert Premiery, a wszystko zaczęło się również od spotkania z tobą Elu, bo Ela czterdzieści trzy lata temu występowała na deskach opolskich.&lt;br /&gt;Tak więc pomyślałyśmy sobie, że byłoby świetnie, żebym ja była tą następną po tylu latach...&lt;br /&gt;Po spotkaniu z Elą i kilkoma moimi znajomymi doszłam do wniosku, że czemu nie... Spróbuję... Jest to ogromne przedsięwzięcie, bo przecież Opole to najważniejszy muzyczny festiwal polski, ale jak człowiek nie marzy, to nie zdobywa. Postanowiłam zatem zgłosić się, ale jak termin przyjęć się kończył ...spanikowałam, pomyślałam, że to nie ma sensu.&lt;br /&gt;I tego samego wieczoru zadzwoniło do mnie kilka osób, wszystkie pytały „co z piosenką do Opola?”. Odpowiadałam, że zrezygnowałam, ale te osoby namówiły mnie, żebym podążała za swoimi marzeniami, tak więc zadzwoniłam do Toma i zarezerwowałam studio.&lt;br /&gt;Tak się złożyło, że w tym roku obchodzimy dwudziestolecie małżeństwa z Adamem, no i mąż dał mi do wyboru: albo podróż albo piosenka. I to był najpiękniejszy prezent od niego, jaki mogłam otrzymać - znalazły się pieniądze na nagranie tej piosenki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8ISINFEI/AAAAAAAANkI/gnyo6VFfNBU/s1600-h/asia%20i%20adam%5B1%5Dm+maz.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328950372089009218" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8ISINFEI/AAAAAAAANkI/gnyo6VFfNBU/s400/asia%2520i%2520adam%5B1%5Dm+maz.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Weszłam do studia i wtedy powstał poważny problem! Wiadomo, że jak się pisze piosenkę na wielki festiwal, to musi to być piosenka przebojowa. A to nie jest takie łatwe, nagrać piosenkę – przebój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Myślę, że tobie się udało, bo piosenka wpada w ucho i właśnie jest przebojowa!&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Piosenka nie jest skoczna, taka typu „umpa-umpa”...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Chwała Bogu!&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; ...ale jest bardzo, jak to mówią młodzi ludzie „trendy”, czyli jest to piosenka w stylu ostatnio bardzo modnym. To nie są akordy ani molowe, ani durowe, jest to piosenka innego typu. Tom już miał melodię, miał tonację, zamieniliśmy tylko części tej piosenki, żeby napięcie rosło i żeby była „pode mnie”, bo Tom dobrze zna mój styl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVnMniaI/AAAAAAAANmA/RsEbkSeUoo4/s1600-h/P1190911m.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328973690827147682" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVnMniaI/AAAAAAAANmA/RsEbkSeUoo4/s400/P1190911m.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Napisaliśmy muzykę i powstał następny problem: tekst! Skontaktowałam się więc z pewnymi osobami na internecie i znajomymi w Polsce i każdy mi coś napisał, ale to nie było to.&lt;br /&gt;W piosence, która mogłaby być przedstawiona w Opolu chciałam reprezentować ludzi takich jak ja, jak państwo, czy ludzi młodych, którzy wyjechali np. do Londynu, czy Irlandii za pracą, na kilka lat. Zostawili swoich najbliższych, swoją dziewczynę, czy chłopaka.&lt;br /&gt;Ja w tej piosence konkretnie do nikogo nie wzdycham, myślę, że my wszyscy wzdychamy za kimś, czy czymś i ta piosenka ma nas wszystkich reprezentować. Jesteśmy „Ciągle tutaj”, a jakby nie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRUL39kjLI/AAAAAAAANmw/-AUAxCSRGUA/s1600-h/P1040550.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328976822063631538" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRUL39kjLI/AAAAAAAANmw/-AUAxCSRGUA/s400/P1040550.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Gdy przeczytałam otrzymane teksty zobaczylam, że żaden mi nie pasował, więc spróbowałam napisać go sama. Byłam wtedy dwa dni w Sydney, na konferencji, zatrzymałam się w hotelu na jednym z najwyższych pięter. Usiadłam za biurkiem, za oknem były kolorowe światła i słyszałam szum samochodów i tam powstała pierwsza zwrotka: „Piszę do ciebie, choć późno już...”&lt;br /&gt;Potem skontaktowałam się z moją serdeczną przyjaciółką, która skończyła polonistykę, a obecnie mieszka w Niemczech. Ola poprawiła mnie trochę, dodała swoje pomysły, tak, że jest to nasz wspólny projekt. Napisałyśmy piosenkę dla wszystkich, dla ludzi, którzy tęsknią i tak chciałabym, żeby była odbierana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRWn4HDS9I/AAAAAAAANnY/Rm5Od5OdWdg/s1600-h/P1040409.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 299px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328979502162987986" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRWn4HDS9I/AAAAAAAANnY/Rm5Od5OdWdg/s400/P1040409.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. Myślę, że ludzie prawidłowo ją odbierają, o tym świadczą komentarze na YouTube - a jest to najpopularniejsza na świecie witryna internetowa, która poprzez filmy prezentuje także muzykę. Twój videoclip, mogę tak powiedzieć: „święci triumfy”, ponieważ ma ponad sto wejść dziennie i bardzo się ludziom podoba. Jakie masz wrażenia z kręcenia tego videoclipa?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Chciałabym serdecznie zaprosić państwa do obejrzenia tego filmu. Wystarczy w wyszukiwarce wypisać Asia Lunarzewska, czy Asia Lunarzewski i piosenka się wyświetli.&lt;br /&gt;To był mój pomysł, gdzie to nakręcić. Miałam tylko tydzień, żeby zdecydować się, czy nagrywać clip, czy nie, ale to jest jeden z punktów regulaminu dostania się do Opola, że w ciągu dwóch tygodni - jeżeli wykonawca się dostanie - musi zaprezentować videoclip. Zaryzykowałam.&lt;br /&gt;Żeby pokazać tekst i to co czuję, musiało to dziać się w Sydney. Bardzo chciałam pokazać Operę, mosty i wieżowce sydnejskie. Napisałam mały scenariusz, przedstawiłam go Ross’owi Wood’owi. Ross jest autorem videoclipów wielu sławnych australijskich artystow takich jak Tina Arena, czy zespół Human Nature i jest bardzo znany w Australii. Akurat miałam szczęście, że Tom – Tommirock Records zorganizowali mi współpracę z Rossem, ponieważ już wcześniej razem pracowali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8ICJjDeI/AAAAAAAANjw/_FKrHa3i1pc/s1600-h/Asia+clip4+m.bmp"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328950367799676386" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8ICJjDeI/AAAAAAAANjw/_FKrHa3i1pc/s400/Asia+clip4+m.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. Muszę wyjaśnić, że Tommirock Records, jest to studio muzyczne w Newcastle, którego właścicielem jest Tom Williams, u którego Asia nagrywała wszystkie piosenki. Tom także robił aranże i grał na wszystkich instrumentach – jest multiinstrumentalistą.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVahp0AI/AAAAAAAANl4/wqjQwWyGZQ4/s1600-h/P1190845m.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 277px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328973687425716226" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVahp0AI/AAAAAAAANl4/wqjQwWyGZQ4/s400/P1190845m.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Tom będzie również grał ze mną na koncercie w konsulacie. Wracając do videoclipa: udało nam się pokazać wszystko, co chciałam przedstawić. Przy okazji zdałam sobie sprawę, jak ciężko jest nagrywać w Sydney, np. nie wolno kręcić filmów koło Opery, a za pozwolenie, takie osoby jak ja, muszą zapłacić kilka tysięcy dolarów. Natomiast Ross, ponieważ jest sydnejczykiem, wiedział jak uniknąć kontrolerów. I nagraliśmy tyle, ile byliśmy w stanie. Ale bardzo się cieszę, bo jest wszystkiego po trochu.&lt;br /&gt;Ale najważniejsze, że chciałam pokazać klimat, jak my się tutaj czujemy, nie tylko Polacy, ale jak się czuje każdy człowiek w wielkim mieście, taki który wyjechał z rodzinnego miasta, często małego miasta, z innego kraju... mam nadzieję, że udało mi się stworzyć taki klimat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8IUX_YWI/AAAAAAAANkA/RAcVJQJJaAE/s1600-h/Asia+clip+2m.bmp"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328950372692091234" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8IUX_YWI/AAAAAAAANkA/RAcVJQJJaAE/s400/Asia+clip+2m.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. W jednym miejscu stoisz na tarasie, na dachu, na czterdziestymdziewiątym piętrze. Który to jest budynek i przy jakiej ulicy?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; To jest na Pitt Street, w Meriton Apartments i tu chcę państwa zachęcić - jeśli nie mieszkacie w Sydney, to są wspaniałe apartamenty i wcale nie takie drogie. Gdy kręcilismy była niedziela, dostaliśmy apartament na najwyższym piętrze i stamtąd był wspaniały widok na całe Sydney, Ross mógł doskonale pokazać panoramę miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRWn-yFnJI/AAAAAAAANnQ/YumCgC_Jo1E/s1600-h/P1040417a.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 302px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328979503954107538" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRWn-yFnJI/AAAAAAAANnQ/YumCgC_Jo1E/s400/P1040417a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. Ponieważ jestem producentką dwóch twoich filmików, które są na YouTube: „Zbuntowany Anioł” i „Biały krzyż”, dostaję mnóstwo listów od Polaków z całego świata, z zapytaniem, gdzie można kupić twoją płytę.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Płytę będę sprzedawała po koncercie w konsulacie, natomiast piosenki, które do tej pory nagrałam, przejdą do następnej płyty - chciałabym połączyć je wszystkie, bo to jest historia: piosenki o Strzeleckim, o Adynie, plus te nowe.&lt;br /&gt;Piosenki te będzie można nabyć na stronie internetowej www.tommirock.com ,&lt;br /&gt;podam też informacje o płycie przez radio 2000FM, Puls Polonii i Blogowisko. Natomiast będzie można je nabywać osobno na iTune - to jest bardzo popularna forma sprzedaży.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRZZLUMpDI/AAAAAAAANng/uG-bXmgmmAo/s1600-h/P1040285.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328982548155245618" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRZZLUMpDI/AAAAAAAANng/uG-bXmgmmAo/s400/P1040285.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;E.C. Coś takiego jak eBay?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Tylko, że na iTune można kupić tylko jedną piosenkę. Jest to bardzo korzystna forma, umożliwiająca sprzedaż artystom takim jak ja, którzy nie mają możliwości sprzedaży w wielkich sklepach. Natomiast całą płytę będzie można nabyć na stronie internetowej i po moim koncercie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Wspomniałaś, że piosenka „Ciągle tutaj” powstała w ciągu dwóch tygodni. Ale nie tylko ta, wszystkie piosenki tworzysz w takim oszałamiającym tempie, tak powstał „Zbuntowany Anioł”, a piosenki o Strzeleckim?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Pierwszą &lt;em&gt;(„Edmundzie podróżniku” - dop. redakcji)&lt;/em&gt; też napisałam na szybko, i potem Ernestyna Skurjat-Kozek przysłała mi wzruszający tekst pana Marka Baterowicza - który jest moim ulubionym polonijnym poetą - „List do Adyny”. To było dla mnie ogromne przeżycie. Nawet dzisiaj, jadąc samochodem myślałam właśnie o tym tekście, bo jest to piękny, głęboki i nierymowany tekst. A do takich tekstów niełatwo pisze się muzykę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Idealnie dobrałaś muzykę, są w niej piękne przejścia harmoniczne i piosenki tej słucha się z ogromnym wzruszeniem. Ja zawsze mam „gęsia skórkę”. A tak na marginesie, to wiele osób pisze, że słuchając twoich piosenek mają „ciary”.&lt;br /&gt;Masz wyjątkową łatwość komponowania. Tworzysz doskonale dopasowaną do tekstu linię melodyczną, świetnie dobierasz akordy, czyli tworzysz harmonię piosenki. Czy kompozycji uczyłaś się na studiach?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLWq4PRI/AAAAAAAANjY/4ypQqtWaZr0/s1600-h/P1040222.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 290px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328933932173376786" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLWq4PRI/AAAAAAAANjY/4ypQqtWaZr0/s400/P1040222.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; To nie był mój główny przedmiot, bo w Polsce uczyłam się Wychowania Muzycznego, tak samo tutaj. No... tutaj to zupełnie inaczej wyglądają studia niż w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Myślę, że są bardziej praktyczne...&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Oczywiście, że tak. A komponowanie to jest takie coś, że albo się to ma, albo się nie ma. Czasem najłatwiej się komponuje kiedy się sprząta, czy jedzie samochodem albo spaceruje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Tylko wtedy jest problem, żeby to zapisać, bo pomysł ucieknie.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; No... teraz to nie jest żaden problem, bo wszystkie instrumenty techniczne typu mp3, czy iPod mają mikrofony. Zachęcam zatem do spacerków i ...komponowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRMAbEJgLI/AAAAAAAANko/yVVXDvUuKPY/s1600-h/wystep+finalowy+am.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328967829235007666" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRMAbEJgLI/AAAAAAAANko/yVVXDvUuKPY/s400/wystep+finalowy+am.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;strong&gt;E.C. Chyba wszyscy u nas wiedzą, że napisałaś super piosenkę „Zbuntowany Anioł” o Krzysztofie Klenczonie, w Expressie Wieczornym była podana wiadomość o twoim pobycie na festiwalu klenczonowskim w Szczytnie i że zdobyłaś tam trzecią nagrodę.&lt;br /&gt;To był twój pierwszy polski festiwal. Jakie miałaś wrażenia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRMAO3PHrI/AAAAAAAANkY/tRT7cHtroLs/s1600-h/asi+plakat+m.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328967825959624370" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRMAO3PHrI/AAAAAAAANkY/tRT7cHtroLs/s400/asi+plakat+m.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; To było ogromne przedsięwzięcie, bo to był kilkudniowy festiwal. W ciągu tych kilku dni odbywał się konkurs piosenek Krzysztofa Klenczona. Dlaczego w Szczytnie? Ponieważ tu spędził dzieciństwo i młodość i tutaj jest pochowany. To dla mnie było ogromne przeżycie ponieważ znalazłam się wśród ludzi, którzy kochali jego muzykę. Ja również poznawałam jego muzykę będąc tam.&lt;br /&gt;Dlaczego powstała piosenka „Zbuntowany Anioł”? On faktycznie był zbuntowany. Był taki jak my, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, nie mógł się przystosować, ciągle czegoś mu brakowało. W zasadzie mogłabym śpiewać „Ciągle tutaj” także dla Krzyśka Klenczona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVHb5R0I/AAAAAAAANlo/wjFH9HzvQwk/s1600-h/Asia+twarz.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 377px; DISPLAY: block; HEIGHT: 400px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328973682301290306" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVHb5R0I/AAAAAAAANlo/wjFH9HzvQwk/s400/Asia+twarz.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRO-R-zT2I/AAAAAAAANlI/39_JJVkkeDM/s1600-h/Zbiorowe%20-%20Asia%20i%20autorzy%20tekstu%20Zbuntowanego%20Aniola%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 359px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328971090971807586" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRO-R-zT2I/AAAAAAAANlI/39_JJVkkeDM/s400/Zbiorowe%2520-%2520Asia%2520i%2520autorzy%2520tekstu%2520Zbuntowanego%2520Aniola%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRMAahim2I/AAAAAAAANkw/CUomDL64Pn8/s1600-h/z+Wiesiem+b+dobre+m.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 317px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328967829089852258" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRMAahim2I/AAAAAAAANkw/CUomDL64Pn8/s400/z+Wiesiem+b+dobre+m.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Poznałam tam również Wiesława Wilczkowiaka &lt;em&gt;(prezesa Stowarzyszenia Muzycznego Christopher – dop. red.)&lt;/em&gt;, który jest moim, do dzisiaj, wspaniałym przyjacielem. Poznaliśmy się przez internet, ale myślę, że łączy nas coś bardzo głębokiego – tak jak rodzinę. Wiesiu bardzo kocha Klenczona, cały czas propaguje jego muzykę. Bardzo mnie tam wspomagał. I duchowo i opiekował się mną i Olą, bo Ola, która wraz ze mną napisała tekst do mojej najnowszej piosenki, występowała w Szczytnie jako moja menadżerka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRMAsW6PdI/AAAAAAAANk4/Xvhd8Jjq87g/s1600-h/Biba,+Wiesiu+i+jam.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328967833877102034" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRMAsW6PdI/AAAAAAAANk4/Xvhd8Jjq87g/s400/Biba,+Wiesiu+i+jam.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Dzięki Wiesiowi poznałam Janusza Kondratowicza, współautora tekstu do „Zbuntowanego Anioła” &lt;em&gt;(wraz z Wiesławem Wilczkowiakiem – dop. red.),&lt;/em&gt; poznałam Bibi, żonę Klenczona oraz Marka Gaszyńskiego. Poznałam też wielu muzyków, bo koncertowali właśnie: Lady Punk, Skaldowie, Żuki. Poznałam również siostrę Krzysztofa, Hanię Klenczon – wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, zresztą wszyscy z jego rodziny byli bardzo mili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRO-6uYQQI/AAAAAAAANlY/_ITqo2DRbUI/s1600-h/GetAttachment.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328971101908779266" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRO-6uYQQI/AAAAAAAANlY/_ITqo2DRbUI/s400/GetAttachment.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Poznałam też mieszkającego w USA wnuka Bibi i Krzysztofa - bardzo fajny chłopak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Muszę dodać, że jest on bardzo dumny, że miał tak utalentowanego i sławnego dziadka.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVPjdhCI/AAAAAAAANlw/a8CHoS60sL8/s1600-h/Asia%20z%20wnukiem%20Krzysztofa%5B1%5Dm.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328973684480508962" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVPjdhCI/AAAAAAAANlw/a8CHoS60sL8/s400/Asia%2520z%2520wnukiem%2520Krzysztofa%5B1%5Dm.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Ten wyjazd był dla mnie ogromnym przedsięwzięciem. Wiadomo, ja, aż z Australii, ogromna scena, wspaniali wykonawcy... Muszę przyznać - zakochałam się w Skaldach. Myślałam zawsze, że to już nie ten rodzaj muzyki i nie to pokolenie, ale chylę czoła przed wszystkimi członkami zespołu Skaldowie, bo są bardzo energicznymi na scenie i bardzo profesjonalnymi muzykami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8IlESf_I/AAAAAAAANkQ/zL67KHQHUJY/s1600-h/ASia+i+Ola+z+Panem+Zielinkim+m.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 260px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328950377172860914" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8IlESf_I/AAAAAAAANkQ/zL67KHQHUJY/s400/ASia+i+Ola+z+Panem+Zielinkim+m.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. Dzięki temu, że zdobyłaś jedną z głównych nagród, wystąpiłaś w koncercie finałowym, na którym prezentowały się gwiazdy polskie i zagraniczne. Największą sensacją tego festiwalu był zespół Gipsy King.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRO-y768FI/AAAAAAAANlg/rqE2UqbnlGA/s1600-h/Asia%20przy%20plakacie%5B1%5D+m.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 223px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328971099818094674" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRO-y768FI/AAAAAAAANlg/rqE2UqbnlGA/s400/Asia%2520przy%2520plakacie%5B1%5D+m.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Gipsy King występował na samym końcu, jako gwiazda numer jeden i to było niesamowite, bo oni wystąpili około drugiej w nocy! My w Australii zapomnielismy, że można się bawić do rana. Kluby zamyka się najczęściej o dwunastej. A tam wszyscy się świetnie bawili. Gdy Gipsy King wyszli na scenę, stałam z tyłu i mogłam obserwować gitarzystów, to było ogromne przeżycie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. To był koncert pod gołym niebem i to nie tysiąc, ale jak mówią niektórzy szesnaście do dwudziestu tysięcy widzów obserwowało te występy.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328971087215377922" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRO-D_MvgI/AAAAAAAANlA/cPfP5is1ctc/s400/wystep+konkursowy+%282%29m.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRO-udUHtI/AAAAAAAANlQ/6QWpS8uTKcM/s1600-h/Panorama%20widowni%5B1%5D+m.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328971098615979730" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRO-udUHtI/AAAAAAAANlQ/6QWpS8uTKcM/s400/Panorama%2520widowni%5B1%5D+m.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Były tłumy, ludzie bawili się doskonale, atmosfera była świetna, pogoda wspaniała, piękne jezioro, łódki, czego można sobie jeszcze więcej życzyć? ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Właśnie minęło dwadzieścia lat od czasu jak zaczęłaś śpiewać...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Rozpoczęłam moje śpiewanie wyjeżdżając, przez Pagart, na różne wyjazdy tzw. zarobkowe, w czasie wakacji tylko. Były to wyjazdy do byłej Jugosławi i do Niemiec. Rok przed zakończeniem studiów, w 1991 miałam swój pierwszy wielki koncert z muzykami z mojej uczelni. Od tego czasu liczę początek mojego śpiewania. Potem miałam jeszcze kilka występów i ...wyjechałam do Australii.&lt;br /&gt;Tu musiałam zacząć wszystko od początku. Najpierw nauka języka angielskiego, studia, dziecko, praca, a teraz myślę, że wreszcie przyszedł czas dla mnie, żebym w jakiś sposób próbowała się realizować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRZZboIDYI/AAAAAAAANno/FMjJScHvtdY/s1600-h/P1040552.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328982552533798274" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRZZboIDYI/AAAAAAAANno/FMjJScHvtdY/s400/P1040552.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. Nie każdemu udało się dobrze znaleźć w Australii. Ty miałaś szczęście. Skończyłaś studia i nadal pracujesz w swoim zawodzie, uczysz muzyki w liceum.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Uczę muzyki i w tym roku zaczęłam także uczyć nowego przedmiotu, wszedł do szkół średnich w 2004 r. nazywa się Entertainment. Jest to przedmiot techniczny. Uczniowie w liceum mogą zdobywać certyfikat z tego przedmiotu. Jestem jedynym nauczycielem tego przedmiotu w mojej szkole katolickiej w Newcastle i w całym regionie i jestem bardzo dumna z tego powodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Co obejmuje ten przedmiot?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Entertainment uczy wszystkiego związanego z występem, z wyjątkiem wykonawstwa. Ktoś, kto zdobywa taki certyfikat, pracuje poza sceną. Musi umieć obsługiwać światła, obchodzić się ze sprzętem nagłaśniającym, musi wiedzieć jak zaprojektować scenę, w ogóle musi wiedzieć w jaki sposób zorganizować wielki koncert. Trochę bałam się tego przedmiotu, ale moi uczniowie uwielbiają to, ja zresztą też.&lt;br /&gt;Wiadomo, śpiewacy też muszą umieć obsługiwać aparaturę i to doświadczenie przez wszystkie lata dało mi wiedzę, żeby uczyć takiego przedmiotu. Wybieram się też do NIDA na dwutygodniowy kurs szkoleniowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLO8adAI/AAAAAAAANjQ/JBGGPbH1moQ/s1600-h/P1040147.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328933930099438594" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLO8adAI/AAAAAAAANjQ/JBGGPbH1moQ/s400/P1040147.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. Jest to bardzo praktyczny przedmiot, koncerty są coraz bardziej popularne i potrzeba ludzi do pracy przy nich. &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; W tym roku był to jeden z najbardziej intratnych i poszukiwanych zawodów. Tak, że zapraszam młodzież do nauki, można w TAFE, a można w szkole, jeśli się chodzi jeszcze do liceum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Siódmego maja w konsulacie RP odbędzie się twój koncert.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Już chciałabym wszystkich serdecznie zaprosić. Koncert jest organizowany przez Komitet Obchodów 170-lecia Polskiej Emigracji do NSW. Dochód będzie przeznaczony na organizowanie obchodów w przyszłym roku, również część dochodu będzie przeznaczona na pokrycie części kosztów wydania mojej nowej płyty, którą poświęcam wszystkim Polakom zamieszkałym w Nowej Południowej Walii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. No... nie tylko, płyta ma być poświęcona wszystkim Polakom rozproszonym po całym świecie.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRULfKqAeI/AAAAAAAANmQ/qfUPzhicOnE/s1600-h/P1040074.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328976815407628770" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRULfKqAeI/AAAAAAAANmQ/qfUPzhicOnE/s400/P1040074.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Myślę, że to będzie nas wszystkich dotyczyło. Muszę tu dodać, że nawiązałam kontakt z osobą, która od wielu lat pisze piosenki i dostałam od niej wspaniałe teksty, a są to teksty zabawne, tak, że koniec ze smutami. Będą to zatem piosenki wesołe i chciałabym je nagrać w dwóch językach. Dlatego, że nasze dzieci często nie rozumieją języka polskiego, a chciałabym i do nich dotrzeć.&lt;br /&gt;Koncert siódmego maja będzie początkiem fali spotkań kameralnych przy muzyce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRWntGHkrI/AAAAAAAANnI/VN1sOSneLZY/s1600-h/P1040265a.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 313px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328979499206283954" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRWntGHkrI/AAAAAAAANnI/VN1sOSneLZY/s400/P1040265a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Chciałabym podziękować panu Januszowi Nawrockiemu, który zainicjował ten koncert, on również podsunął mi pomysł, żebym nagrała okolicznościową płytę. Jeśli się odbywa jakieś historyczne wydarzenie, to ktoś może o tym napisać, namalować obraz, a pan Janusz wpadł na pomysł, żeby wydać płytę z piosenkami dedykowanymi Polonii.&lt;br /&gt;Koncert ten ma wielu sponsorów: Radio 2000FM, Express Wieczorny, Radio SBS, Blogowisko Eli Celejewskiej, Puls Polonii, dr. Kaja Łukaszewicz, Tom Williams, który weźmie udział w koncercie grając na fortepianie i na saksofonie, Darek Paczyński, który poprowadzi wieczór. Wspaniałe obrazy Krisa Kosa będą sprzedawane na aukcji, pan Jurek dostarczy pączki, pani Teresa Wolak doskonałe miody pitne, wspaniałe Delikatesy z Roseville smakołyki i zgłosił się sklep na Rocks z opalami, który również chce nam pomóc. Ktokolwiek chciałby wziąć udział w koncercie jako sponsor, to serdecznie zapraszamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRULp2dfgI/AAAAAAAANmo/PWafN-f6bzk/s1600-h/P1040353a.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 322px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328976818275712514" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRULp2dfgI/AAAAAAAANmo/PWafN-f6bzk/s400/P1040353a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Również dziękuję serdecznie Konsulatowi i wszystkim, którzy przybędą na ten koncert przy świecach - mam nadzieję, że pan konsul pozwoli nam świece zapalić.&lt;br /&gt;Zatem zapraszamy państwa - w czwartek, siódmego maja o godzinie 19.00 do konsulatu RP, 10 Trelawney str., Woollahra - jestem pewna, że będziemy się świetnie bawić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRULVMCS0I/AAAAAAAANmY/4qLZbdEyBQc/s1600-h/P1040098.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328976812729060162" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRULVMCS0I/AAAAAAAANmY/4qLZbdEyBQc/s400/P1040098.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. Piosenka „Ciągle tutaj” startuje do eliminacji do festiwalu opolskiego. Kiedy będziesz znała wynik?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; W sobotę 25 kwietnia dowiem się, czy piosenka się dostała, czy nie. Mam jeden procent powodzenia, dlatego, że wiadomo, jest ogromna konkurencja, poza tym nie ma mnie tam! - w Polsce i to też może zaważyć na decyzji, ale najważniejsze, proszę państwa – trzymajcie za mnie kciuki przed!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLfqDGSI/AAAAAAAANjg/NfvPbPNCRdo/s1600-h/P1040544.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328933934585813282" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLfqDGSI/AAAAAAAANjg/NfvPbPNCRdo/s400/P1040544.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. Myślę, że masz trochę większe szanse niż jeden procent, bo już zostałaś zauważona w Polsce. Po sukcesie w Szczytnie, dwa wywiady w popularnej Jedynce przeprowadził z tobą znany prezenter Zbigniew Krajewski, który kiedyś prowadził Lato z radiem, a teraz ma swój, chyba codzienny, program muzyczny. Mówił też o tobie Marek Gaszyński, a „Zbuntowany Anioł” był puszczany kilka razy w polskim radiu, a na YouTube, ma oglądalność ponad czternaście tysięcy i pozytywne opinie. Tak więc, myślę, że zostałaś zauważona w Polsce, chociaż mieszkasz w Australii.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Nie lubię mówić o tych sprawach, szczególnie, gdy usiłuję dostać się na tak wielki festiwal, ale muszę przyznać, że mam wielu przyjaciół, którzy popierają mnie i chcą pomóc. Nawet najlepszy artysta, piosenkarz, jeśli jest sam, nie może nic osiągnąć. Wszyscy młodzi, którzy teraz występują, mają za sobą wielkie korporacje muzyczne, jak SONY, czy EMI. Chyba, że wybitnie zdolni ludzie mają szansę, biorąc udział w konkursach, bardzo obecnie popularnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRULvRVc6I/AAAAAAAANmg/wcb7fbPhIuw/s1600-h/P1040070.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328976819730609058" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRULvRVc6I/AAAAAAAANmg/wcb7fbPhIuw/s400/P1040070.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;A ja idę do przodu małymi krokami i muszę przyznać, że Polonia jest wspaniała. Poznałam wielu wspaniałych ludzi. W mojej działalności nie spotkałam się z niczym przykrym i cieszę się, że jest coś, co nas wszystkich jednoczy i tym czymś jest muzyka.&lt;br /&gt;I jeśli ja mogę wnieść trochę uśmiechu, czy nawet miłości do czyjegoś serca - to przecież właśnie dlatego się śpiewa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;E.C. Myślę, że jeżeli dostaniesz się do Opola, to będzie to nie tylko twój sukces, ale też duma nas wszystkich, bo jeszcze nie bylo piosenkarki z Polonii australijskiej startującej na tym najważniejszym polskim festiwalu.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLKWwcmI/AAAAAAAANjI/7y4iQvbfHtA/s1600-h/aaaa.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328933928867754594" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLKWwcmI/AAAAAAAANjI/7y4iQvbfHtA/s400/aaaa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;A.Ł.&lt;/strong&gt; Jeżeli nie dostanę się do Opola, nie stanie się to powodem, żeby zakończyć moje śpiewanie. W końcu, jest to tylko jeden z konkursów.&lt;br /&gt;Mam zamiar nagrać płytę i śpiewać jeszcze przez jakiś czas. Mam też nadzieję, że moje piosenki będą się państwu podobały. Wyrażajcie swoje opinie, chętnie ich wysłucham, bo przecież najważniejsze jest śpiewać dla kogoś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLjUHv_I/AAAAAAAANjo/6O3RhynJKDU/s1600-h/P1040678.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328933935567585266" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQtLjUHv_I/AAAAAAAANjo/6O3RhynJKDU/s400/P1040678.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;E.C. Niewątpliwie ludzie słuchają twoich piosenek chętnie, masz powodzenie na YouTube, odkryłam też polskie strony internetowe, które przepisują twoje piosenki z YouTube, u nas jesteś na Blogowisku i na Pulsie Polonii, jesteś także częstym gościem w Radiu 2000FM, mnóstwo ludzi widziało cię na festynach na Darling Habour i na innych polonijnych imprezach.&lt;br /&gt;Życzymy ci zatem jeszcze wielu lat śpiewania, a czytelników Expressu Wieczornego zapraszamy na koncert do konsulatu RP w Sydney.&lt;br /&gt;Dziękuję ci za rozmowę.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVsG7AzI/AAAAAAAANmI/AsoYjY-BXdg/s1600-h/P1190994m2.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328973692145435442" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfRRVsG7AzI/AAAAAAAANmI/AsoYjY-BXdg/s400/P1190994m2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;_________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Foto: Ela Celejewska, Wiesław Wilczkowiak, Tom Williams, Ola Jabłońska&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/29542448-5531496113383817126?l=celejewskawywiady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/5531496113383817126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/5531496113383817126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/2009/04/asia-unarzewska-moja-nowa-pyta-bedzie.html' title='Wywiad z Asią Łunarzewską'/><author><name>Elizabeth Celejewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03566877966035011240</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SWRmaAmDBBI/AAAAAAAALaY/MGlHctv7WYw/S220/palcem.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SfQ8IFtXzYI/AAAAAAAANj4/xR0XU1-FP2U/s72-c/Asia+clip+1bm.bmp' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-29542448.post-4563882579388880340</id><published>2008-10-30T18:56:00.007+11:00</published><updated>2010-07-25T22:57:19.791+10:00</updated><title type='text'>Kolejny medal judoki Krzysztofa Frankowskiego</title><content type='html'>&lt;span style="color:#336666;"&gt;__________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego 2009 Roku!...&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SUt-QUIU5jI/AAAAAAAAIrw/jyKM7BU59Kg/s1600-h/P1130964m+wyw.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; DISPLAY: block; HEIGHT: 300px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281453806768678450" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SUt-QUIU5jI/AAAAAAAAIrw/jyKM7BU59Kg/s400/P1130964m+wyw.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;...wraz z tym mistycznym zachodem. Niestety, z tymi &lt;strong&gt;STAMTĄD&lt;/strong&gt; wywiadu nie zrobię, a jeśli kiedyś... to i tak, tu nie opublikuję. (Ale jeszcze będzie trochę rozmów z tymi &lt;strong&gt;STĄD&lt;/strong&gt;...)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="color:#6633ff;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;color:#006600;"&gt;_________________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#66cccc;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Uwaga! Niedługo bedzie nowy wywiad. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#66cccc;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;Zawiadamiam - wpisując cokolwiek, ponieważ Onet.pl zlikwidowal mój blog "Do góry nogami - w Australii", gdyż nie było na nim wpisu przez pół roku! Ha!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Nie myślę jednak, że Blogspot to zrobi, nie mam wpisów czasem przez dłuuuuuugi czas, a blogi egzystują.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jest to dla mnie nauczką, żeby nie zakładać blogów ...polskich i przestrogą dla posiadających bloga na Onecie. Szkoda...&lt;/strong&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;color:#66cccc;"&gt;Czytelników "samolotu do Australii" zapraszam zatem na Blogowisko na bezpieczniejszym Blogspocie.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#6633ff;"&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;______________________________________________&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;Judoka senior&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size:130%;color:#009900;"&gt;KRZYSZTOF FRANKOWSKI&lt;/span&gt; &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;WYGRAŁ &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;Z REPREZENTANTEM AUSTRALII &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;NA OLIMPIADĘ W PEKINIE! &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;a href="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiXzGUTiHI/AAAAAAAAGTg/OiQ0vattVtc/s1600-h/Krystof_wins_Silver_in_U100_Division_National_Titles_2008.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217587072433621106" border="0" alt="" src="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiXzGUTiHI/AAAAAAAAGTg/OiQ0vattVtc/s400/Krystof_wins_Silver_in_U100_Division_National_Titles_2008.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Rozmawiam z judoką seniorem - Krzysztofem Frankowskim. Ponownie zresztą, bo niedawno znów wróciłeś z kolejnych zawodów, z kolejnym medalem!... I właściwie nikt już nie dziwi się, gdy co kilka miesięcy informujesz nas o kolejnym sukcesie, a ten ostatni to....&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;KRZYSZTOF FRANKOWSKI&lt;/strong&gt; Uważam, że to jeden z największych sukcesów, dlatego, że startowałem tym razem w kategorii seniorów - po raz drugi zresztą, i zdobyłem wicemistrzostwo Australii na 2008.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGicqkXqBNI/AAAAAAAAGVI/Gj9EQL6U_Do/s1600-h/National_Titles_2008_19.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217592423440057554" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGicqkXqBNI/AAAAAAAAGVI/Gj9EQL6U_Do/s400/National_Titles_2008_19.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Drugim takim sukcesem było wyeliminowanie zawodnika, z którym wygrałem przed czasem, a jest to zawodnik, jadący w tej chwili reprezentować Australię na olimpiadzie w Pekinie.&lt;br /&gt;Cztery miesiące temu, na jednym z kwalifikacyjnych turniei do olimpiady, przegrałem z nim w dodatkowej walce – „przez karę”. A to dlatego, że przez ostatnie 18 lat, nie mam żadnego trenera, nie słyszę żadnej konkretnej uwagi, nie ma mi kto podpowiedzieć, a czasami jest to potrzebne.&lt;br /&gt;Mój student nakręcił mi na video tą walkę i po przeglądnięciu jej, wiedziałem gdzie zrobilem błąd: miałem trzy razy bardzo głębokie wejścia, ale zgubiłem uchwyt. Wobec czego w ostatniej walce skoncentrowałem się nad tym uchwytem, były te same wejścia i odniosłem sukces - rzuciłem go na ipon w pierwszej minucie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY0-P3twI/AAAAAAAAGTw/cUy0Z3V43jU/s1600-h/National_Titles_2008_04.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217588204138903298" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY0-P3twI/AAAAAAAAGTw/cUy0Z3V43jU/s400/National_Titles_2008_04.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Jak się przygotowywałeś do zawodów, na których zdobyłeś srebro?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Mój trening był troszeczkę inny niż zazwyczaj. Ponieważ jestem „wiekowy” postanowiłem to robić w inny sposób. Tzn. robiłem bardzo dużo w gymie, tak zwanego „cardio”...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Co to takiego?...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Jazda na rowerku - metoda interwałowa. Przyspieszanie, zwalnianie, przyspieszanie, zwalnianie - jest to ostatnio najlepsza metoda na zgubienie wagi, wypalanie tkanki tłuszczowej i wyrabianie sobie wytrzymałości mięśniowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGicqnpQalI/AAAAAAAAGVA/xnDAAdV82ko/s1600-h/National_Titles_2008_18.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217592424319183442" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGicqnpQalI/AAAAAAAAGVA/xnDAAdV82ko/s400/National_Titles_2008_18.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Czyli możesz to zalecić wszystkim, nie tylko sportowcom...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; To może robić każdy, jest to bezbolesne, choć na początku ciężko jest wyrobić 20 minut ciężkich ćwiczeń. Należy zastosować najpierw 10 sekund sprintu, następnie 20 sekund wolnego pedałowania i tak ponawiać przez 20 minut.&lt;br /&gt;Po takim rowerku robiłem rozciąganie i troszeczkę siły, ale robiłem tylko dwie, trzy serie bardzo dynamicznie, z dużymi obciążeniami, z małymi obciążeniami, żeby zrobić mały szok dla mięśni. Czułem się po tym bardzo dobrze. Mniej robiłem judo na macie, bo ono w tej chwili powoduje u mnie więcej kontuzji.&lt;br /&gt;Oczywiście stosowałem też odpowiednie odżywianie, jadłem pięć, do sześciu razy dziennie, była w tym też proteina, bo bez proteiny to jest tak, jakby samochód nie miał benzynki. Proteina dawała mi odpowiednią mięśniową wytrzymałość i dzięki Bogu, jakoś się udało...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY07mjmsI/AAAAAAAAGT4/Qhtue7W9Bds/s1600-h/National_Titles_2008_08.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217588203428747970" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY07mjmsI/AAAAAAAAGT4/Qhtue7W9Bds/s400/National_Titles_2008_08.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Senior - to jest w sporcie pojęcie dosyć szerokie i obejmuje wiek od - do?...&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Seniorzy startują do trzydziestego roku życia. To wszystko są seniorzy, słowa: junior, senior, man, young man i man, określają kategorię seniorów.&lt;br /&gt;Może to dezorientuje wielu ludzi, bo ja startuję w tej chwili w zawodach i masters i seniorów. I za każdym razem jak mówię, że coś przywiozłem, to każdy myśli, że z masters, a jak przywożę coś z masters, to pytają czy z seniorów &lt;em&gt;(śmieje się).&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;Nie, dwa turnieje, w których brałem udział w lutym i teraz mistrzostwa Australii w czerwcu, to były mistrzostwa Australii seniorów. Biłem się tylko i wyłącznie z młodymi. Między 30-ści, a 35 lat młodszymi ode mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY1P73GbI/AAAAAAAAGUI/sBEn3Bd1T3w/s1600-h/National_Titles_2008_11.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217588208886815154" border="0" alt="" src="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY1P73GbI/AAAAAAAAGUI/sBEn3Bd1T3w/s400/National_Titles_2008_11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Może źle zrozumiałam... powiedziałeś, że seniorzy to są zawodnicy do trzydziestu, trzydziestu paru lat, a ty masz przecież więcej. To jak to jest z seniorami?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Ja mam w tej chwili pięćdziesiąt sześć, ale są zawodnicy, którzy są młodzi, mają osiemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia lat i biją się już w seniorach i stąd się bierze ten taki duży „gap&lt;em&gt;”(odstęp – dop. red.)&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Jaki jest w takim razie limit wieku na olimpiadę?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Praktycznie nie ma jakiegoś konkretnego przepisu, który by mówił, że taki i taki wiek musi mieć zawodnik, który będzie reprezentował państwo na olimpiadzie. W danym momencie ważna jest kondycja: jakie jest przygotowanie i jaka jest mistrzowska forma na olimpiadę – bo na olimpiadę pojedzie najlepszy.&lt;br /&gt;Także są organizowane specjalne klasyfikacje z każdego turnieju i każdy turniej ma swoją kategorię punktową. Są turnieje A, B, C, w odpowiednim do tego stosunku: np. jak jest A, to ma wyższe punkty. I zawsze są punktowane medalowe pozycje. Zawodnicy jeżdżą po turniejach i zdobywają punkty do klasyfikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGibczbfs-I/AAAAAAAAGUw/P4vr0tan9Mw/s1600-h/National_Titles_2008_16.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217591087452894178" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGibczbfs-I/AAAAAAAAGUw/P4vr0tan9Mw/s400/National_Titles_2008_16.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Wygrałeś z zawodnikiem, który jednak pojedzie na olimpiadę, dlaczego ty nie możesz pojechać?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Po pierwsze: &lt;em&gt;(śmiech)&lt;/em&gt; za późno zacząłem startować w turniejach seniorów, po drugie: turniej decydujący o tym, kto pojedzie był miesiąc temu - to była Oceania, turniej kwalifikacyjny do olimpiady. A na ten turniej nie może jechać każdy, jadą tylko reprezentanci kraju.&lt;br /&gt;I następna sprawa: jeżelibym nawet został wytypowany – co jest niemożliwe - to powiem szczerze, że nie byłbym w stanie wytrzymać takiego reżimu treningowego. Może psychicznie tak, ale moje ciało już nie jest w stanie znieść treningów ciężkich - codziennego trenowania po dwie godziny, bicia się. W moim wieku, moje ciało po ciężkim treningu potrzebuje dłuższego czasu na regenerację – dwa, trzy dni i dopiero dochodzi do siebie. A gdybym tak katował się, to bym nałapał mnóstwo kontuzji i nie byłbym w formie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiiAqfIboI/AAAAAAAAGVg/eSLbv3eV83g/s1600-h/CIMG0697.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217598300597284482" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiiAqfIboI/AAAAAAAAGVg/eSLbv3eV83g/s400/CIMG0697.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Wspominałeś o swoim rekordzie, który nadaje się do księgi Guinessa...&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Po pierwsze, sprawdziłem, że byłem najstarszym zawodnikiem w historii australijskiego judo, który bił się na mistrzostwach Australii i zdobył medal. Przede mną był jeden pięćdziesięcioletni zawodnik, ale nie odniósł żadnego sukcesu. A drugi rekord to to, że pokonałem zawodnika, który teraz jedzie na olimpiadę i pokonałem go przed czasem.&lt;br /&gt;Wysłałem kilka emaili do moich kolegów z Polski, żeby zorientowali się, czy ktoś na świecie, w tym wieku jeszcze bił się w seniorach. Jeżeli potwierdzą - a już mam potwierdzenie - to wychodzi na to, że będę mógł spokojnie znaleźć się w księdze Guinessa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* A przypomnijmy jeszcze, o ile lat młodsi od ciebie byli zawodnicy, z którymi wygrałeś...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Między trzydzieści, a trzydzieści dwa - dokładnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Ogromna różnica.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Jest to duża różnica. Co prawda im człowiek jest starszy, to ta różnica się zaciera, ale jednak w wydolności fizycznej, to to jest straszna różnica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGicqXpZX1I/AAAAAAAAGU4/7fTzQ6ZKuZc/s1600-h/National_Titles_2008_17.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217592420024803154" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGicqXpZX1I/AAAAAAAAGU4/7fTzQ6ZKuZc/s400/National_Titles_2008_17.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Wielu ludzi zazdrości ci twojej fizycznej kondycji. Często po audycji, gdy idzie wywiad z tobą, są telefony do radia &lt;em&gt;(2000FM – dop. red)&lt;/em&gt; i ludzie twierdzą, że nie tylko masz fantastyczną kondycję, ale także twoje rady jak tę kondycję utrzymać są doskonałe.&lt;br /&gt;Ale powiedzmy, że znajdzie się ktoś, kto ma trzydzieści, czterdzieści, a może i pięćdziesiąt lat, i chciałby sobie potrenować judo, tak po amatorsku. Czy to jest w ogóle możliwe, żeby w tym wieku uprawiać judo, jeśli się go przedtem nigdy nie ćwiczyło?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Wszystko jest możliwe... ale muszę z góry uprzedzić, że początki będą straszne i jeżeli ktoś nigdy nie trenował, to ciało tego nie zniesie. Może dwa, trzy treningi, no, cztery... Po piątym zaczną występować bóle mięśniowe, bóle w kościach. Ja zresztą je mam, ale jestem tak przyzwyczajony do rzucania, że np. jak wyjeżdżam na jakieś zagraniczne tournee z piłką ręczną i nie ma mnie dwa, trzy tygodnie; to gdy wracam i taki jestem głodny judo, to przychodzę na trening, wybieram sobie lepszego studenta (żeby mi krzywdy nie zrobił...) i proszę, żeby mnie rzucił parę razy. I to walnięcie o matę - to jest tak, jak człowiek gdy jest spragniony i te pierwsze łyki!... Jakie to jest przyjemne... &lt;em&gt;(śmieje się)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY1OzVAWI/AAAAAAAAGUA/d2RCw8uJHEM/s1600-h/National_Titles_2008_10.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217588208582590818" border="0" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY1OzVAWI/AAAAAAAAGUA/d2RCw8uJHEM/s400/National_Titles_2008_10.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Przypominają mi się bajki „O wojach i witeziach”, którzy odzyskiwali kondycję gdy padali na ziemię, bo to ziemia dawała im siłę. I to tak wygląda, jakby tobie mata siłę dawała?...&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; No... ja muszę być „sponiewierany”. Jak jestem „sponiewierany” - dobrze się czuję. &lt;em&gt;(śmieje się)&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Ale lubisz też „poniewierać” innych zawodników...&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Aaaa... to przy okazji też.... &lt;em&gt;(śmieje się)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGibcx19jRI/AAAAAAAAGUo/oxOODatryw4/s1600-h/National_Titles_2008_15.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217591087027031314" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGibcx19jRI/AAAAAAAAGUo/oxOODatryw4/s400/National_Titles_2008_15.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* W takim razie, starszym judo nie polecasz; ale młodzi, tacy, którzy mają -naście i dwadzieścia lat, i chcieliby ćwiczyć judo, a może nawet zostać sławnymi sportowcami, co oni mają robić, gdzie mają zgłosić się w Australii?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Mogą przyjść do mojego klubu Sydney Uni, gdzie prowadzę klasę dla początkujących, w każdy poniedziałek, od godziny 17.30 do 19.30.&lt;br /&gt;Może sprostuję, ja nie odradzam nikomu, nie sugeruję, żeby nie próbował, po prostu mówię, jak jest. Początki będą bardzo ciężkie. Bardzo wielu ludzi, nawet byłych zawodników, którzy kiedyś trenowali, a mieli długą przerwę, gdy wrócili na matę, myśleli, że jednak będą mogli kontynuować, a to nie wychodzi.&lt;br /&gt;Ciało musi mieć regularne „sponiewieranie” - w ten sposób się uodparnia. Jeżeli mamy dłuższą przerwę, nawet lekki trening wywołuje szok dla mięśni, dla stawów. A są to sprawy bardzo bolesne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGibcsp7UYI/AAAAAAAAGUY/nu5Fayvi7_w/s1600-h/National_Titles_2008_13.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217591085634376066" border="0" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGibcsp7UYI/AAAAAAAAGUY/nu5Fayvi7_w/s400/National_Titles_2008_13.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Ćwiczysz codziennie?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; W tej chwili muszę. Ostatnio przygotowałem się do mistrzostw świata w Belgii, lecz niestety, moi sponsorzy zawiedli mnie troszkę i nie mogłem jechać. Ale ponieważ czułem się dobrze kondycyjnie i wyrobiłem sobie program, a mistrzostwa Australii miały się odbyć w tym samym czasie - to postanowiłem zastartować.&lt;br /&gt;Ale okazało się, że to nie jest takie proste, bo żeby startować w mistrzostwach Australii musi się przejść przez trzy selekcje - muszą być pozycje medalowe. Ja nie byłem na żadnej. Później dopiero selektorzy selekcjonują do reprezentacji stanu, czyli NSW.&lt;br /&gt;Wiedziałem, że squad trening już się zaczął, więc zadzwoniłem do trenera, który zresztą kiedyś był moim uczniem... Piętnaście lat temu przegrałem z nim o mistrzostwo Australii. On mistrzostwo Australii wygrał właśnie ze mną. W każdym razie zdobyłem wtedy srebrny, on złoty medal.&lt;br /&gt;On w tej chwili jest trenerem NSW. Zadzwoniłem do niego prosząc, że chciałbym zastartować. Powiedział, że będzie ciężko, bo na treningach trzeba mieć 75% obecności.&lt;br /&gt;Zaproponowałem, że ponieważ nie jestem w stanie trenować trzy razy w tygodniu, to mogę się przygotować indywidualnie, a na treningi będę przychodził raz w tygodniu – taki jest mój warunek. Zgodzili się, przeforsowali mnie i ...teraz mają srebro. &lt;em&gt;(uśmiech)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY0rjOhZI/AAAAAAAAGTo/tu14dncKZJg/s1600-h/National_Titles_2008_02.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217588199119816082" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiY0rjOhZI/AAAAAAAAGTo/tu14dncKZJg/s400/National_Titles_2008_02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* To już pięćdziesiąty który medal?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Będę szczery, nie liczyłem. Choć... dokupiłem niedawno następny miecz, na którym je będę wieszał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Tu muszę powiedzieć, że wszystkie swoje medale masz zawieszone na japońskim mieczu&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Wieszam je na samurajskich mieczach, są to dwa miecze: mały i duży, a w tej chwili dokupiłem jeszcze jeden duży i... będę budował pięterko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGigYb4GHPI/AAAAAAAAGVY/ujWwoBeiVXQ/s1600-h/Frankowski+medale.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217596509969063154" border="0" alt="" src="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGigYb4GHPI/AAAAAAAAGVY/ujWwoBeiVXQ/s400/Frankowski+medale.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Bardzo mi się podoba, że masz pasję, że uwielbiasz judo, nie chcesz z niego zrezygnować i cały czas odnosisz sukcesy.&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Człowiek powinien mieć w życiu jakiś cel, powinien zawsze czymś się zajmować. Na przykład, skąd bierze się gambling &lt;em&gt;(hazard – dop. red.)&lt;/em&gt;? Bierze się stąd, że ludzie nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Nie mają nic do roboty, żadnego hobby, któremu mogliby poświęcić swój czas, więc „gamblują”. Jeżeliby mieli jakieś zajęcie, to całą pasję przelaliby w drugą stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Czyli, polecasz ludziom: zamiast tracić - bo na hazardzie się traci, a bardzo rzadko wygrywa – żeby ćwiczyli, bo jeśli nawet nie odniosą sukcesu, to będą mieli lepszą kondycję fizyczną?...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;K.F. Zgadza się...&lt;em&gt;(uśmiech) &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiiAznHBOI/AAAAAAAAGVo/8nX2Xy8qv6k/s1600-h/CIMG0704.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217598303046665442" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiiAznHBOI/AAAAAAAAGVo/8nX2Xy8qv6k/s400/CIMG0704.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* Na koniec: kiedy ponownie usłyszymy o tobie i o kolejnych zdobytych przez ciebie medalach?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Następny turniej mam w listopadzie, to będzie Pan Pacific Master Game, który jest na Gold Coast. Na ten turniej już mam „klepniętego” sponsora, płaci mi przelot, hotel i jeszcze dostaję samochód. Następny turniej, który będzie w przyszłym roku w lutym, to będą Australia Masters - to wszystko jest dla starszych panów. I może jeszcze za parę miesięcy będzie NSW Open - jeżeli będę się czuł ok!, to też zastartuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGibcYfvncI/AAAAAAAAGUQ/DPsLwFe67nk/s1600-h/National_Titles_2008_12.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217591080222956994" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGibcYfvncI/AAAAAAAAGUQ/DPsLwFe67nk/s400/National_Titles_2008_12.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;* To czego mam ci życzyć? Szczęścia, powodzenia, czy połamania rąk i nóg? Co się życzy w takim wypadku?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;(śmiejąc się)&lt;/em&gt; Niełapania kontuzji w tym wieku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Wobec czego życzę ci niełapania kontuzji, za to wielu sukcesów, i dziękuję za rozmowę.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;K.F.&lt;/strong&gt; Dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Z Krzysztofem Frankowskim rozmawiała Ela Celejewska&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiejHmqJ7I/AAAAAAAAGVQ/JtUqQj_yXP0/s1600-h/Frankowski+z+gazety.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217594494482524082" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGiejHmqJ7I/AAAAAAAAGVQ/JtUqQj_yXP0/s400/Frankowski+z+gazety.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt; Wiadomość z lokalnej gazety sydnejskiej. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Fotografie po kliknięciu na, powiększają się.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;____________________________________________&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"&gt;World Masters 2005, w Kanadzie&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A jakie medale, to widać na fotografiach!...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8duS64oI/AAAAAAAAGWQ/PMvnTOgkgBQ/s1600-h/_MG_4738[1].JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217627387138335362" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8duS64oI/AAAAAAAAGWQ/PMvnTOgkgBQ/s400/_MG_4738%5B1%5D.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjMvJGssbI/AAAAAAAAGXw/X6g09RkVRvE/s1600-h/WORLD-JUDO-MASTERS-FINAL-20[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217645278578651570" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjMvJGssbI/AAAAAAAAGXw/X6g09RkVRvE/s400/WORLD-JUDO-MASTERS-FINAL-20%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLdlD_7_I/AAAAAAAAGXA/Vh95gD65-H8/s1600-h/IMG_1534[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217643877334249458" border="0" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLdlD_7_I/AAAAAAAAGXA/Vh95gD65-H8/s400/IMG_1534%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8czyVFTI/AAAAAAAAGVw/uFDbHzKzT5k/s1600-h/_MG_4087[1].JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217627371432383794" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8czyVFTI/AAAAAAAAGVw/uFDbHzKzT5k/s400/_MG_4087%5B1%5D.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8c5C718I/AAAAAAAAGV4/GeCeWB0cYvY/s1600-h/_MG_4733[1].JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217627372844210114" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8c5C718I/AAAAAAAAGV4/GeCeWB0cYvY/s400/_MG_4733%5B1%5D.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8dK7KZkI/AAAAAAAAGWA/4WwIw6ahE6k/s1600-h/_MG_4096_sumi-e[1].JPG"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217627377643447874" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8dK7KZkI/AAAAAAAAGWA/4WwIw6ahE6k/s400/_MG_4096_sumi-e%5B1%5D.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8dfLwtsI/AAAAAAAAGWI/3vuGz67Ou2M/s1600-h/FR+Kanada+ostre.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217627383081776834" border="0" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGi8dfLwtsI/AAAAAAAAGWI/3vuGz67Ou2M/s400/FR+Kanada+ostre.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKn7JT-QI/AAAAAAAAGWY/LpZQ40U0mAY/s1600-h/IMG_1470[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217642955549178114" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKn7JT-QI/AAAAAAAAGWY/LpZQ40U0mAY/s400/IMG_1470%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKoNqJ7ZI/AAAAAAAAGWg/Edg7xsK6UTI/s1600-h/IMG_1474[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217642960518770066" border="0" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKoNqJ7ZI/AAAAAAAAGWg/Edg7xsK6UTI/s400/IMG_1474%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjMu06OGrI/AAAAAAAAGXo/cfl7_qdb500/s1600-h/Kopia%20_MG_4088a[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217645273157606066" border="0" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjMu06OGrI/AAAAAAAAGXo/cfl7_qdb500/s400/Kopia%2520_MG_4088a%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKoXqVeeI/AAAAAAAAGWo/6rqac26shWY/s1600-h/IMG_1477[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217642963203881442" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKoXqVeeI/AAAAAAAAGWo/6rqac26shWY/s400/IMG_1477%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKoS4At_I/AAAAAAAAGWw/XhzQSMbLyVQ/s1600-h/IMG_1480[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217642961919064050" border="0" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKoS4At_I/AAAAAAAAGWw/XhzQSMbLyVQ/s400/IMG_1480%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKo1VfYWI/AAAAAAAAGW4/_38HBPe9lLs/s1600-h/Kopia%20_MG_4083a[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217642971169513826" border="0" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjKo1VfYWI/AAAAAAAAGW4/_38HBPe9lLs/s400/Kopia%2520_MG_4083a%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLd4wZnHI/AAAAAAAAGXI/xsXLz12eHe8/s1600-h/IMG_1536[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217643882620755058" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLd4wZnHI/AAAAAAAAGXI/xsXLz12eHe8/s400/IMG_1536%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLdxQgJnI/AAAAAAAAGXQ/OTJsWJ_xUBQ/s1600-h/IMG_3539%20final[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217643880607917682" border="0" alt="" src="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLdxQgJnI/AAAAAAAAGXQ/OTJsWJ_xUBQ/s400/IMG_3539%2520final%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLeDmwYrI/AAAAAAAAGXY/mJO1zbDf5aw/s1600-h/IMG_4284[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217643885533094578" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLeDmwYrI/AAAAAAAAGXY/mJO1zbDf5aw/s400/IMG_4284%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLeDBQgTI/AAAAAAAAGXg/1ARi_WVrMsg/s1600-h/IMG_4303[1].jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5217643885375815986" border="0" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/SGjLeDBQgTI/AAAAAAAAGXg/1ARi_WVrMsg/s400/IMG_4303%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color:#6633ff;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:85%;color:#ffffff;"&gt;&lt;em&gt;czerwiec 08&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#006600;"&gt;____________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/29542448-4563882579388880340?l=celejewskawywiady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/4563882579388880340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/4563882579388880340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/2005/06/judoka-senior-krzysztof-frankowski.html' title='Kolejny medal judoki Krzysztofa Frankowskiego'/><author><name>Elizabeth Celejewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03566877966035011240</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SWRmaAmDBBI/AAAAAAAALaY/MGlHctv7WYw/S220/palcem.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SUt-QUIU5jI/AAAAAAAAIrw/jyKM7BU59Kg/s72-c/P1130964m+wyw.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-29542448.post-275478248315343140</id><published>2008-02-10T16:50:00.003+11:00</published><updated>2011-08-26T17:09:11.491+10:00</updated><title type='text'>Czwarta rocznica śmierci Czesława Niemena</title><content type='html'>&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;a jego pobytu w Australii, w 1993 roku, udało nam się z &lt;strong&gt;Ernestyną Skurjat&lt;/strong&gt; nagrać z artystą wywiad-rzekę. Może z czasem przepiszę choć urywki tego wywiadu, natomiast dziś zamieszczam wspomnienie z 93 roku, które napisałam zaraz po wiadomości o jego śmierci. Było ono publikowane w Expressie Wieczornym i Akcencie Polskim. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie jest to co prawda wywiad, ale "o wywiadzie"...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;Zdjęcia z koncertu wykonał &lt;strong&gt;Tomek Koprowski&lt;/strong&gt;, natomiast zdjęć z party, na której zapisywaliśmy rozmowę z Czesławem Niemenem nie mam! Może ktoś z obecnych na tym ostatnim, australijskim spotkaniu z artystą, prześle choć kilka fotografii?&lt;/span&gt; &lt;/em&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66LsuHyvOI/AAAAAAAAEFo/AY2TPjENi9w/s1600-h/Niemen+duzy+poprzek+a.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5165219423051758818" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66LsuHyvOI/AAAAAAAAEFo/AY2TPjENi9w/s400/Niemen+duzy+poprzek+a.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;CZESŁAW NIEMEN&lt;br /&gt;wspomnienie z pobytu artysty w Sydney, w roku 1993&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt;Czesław Niemen nie żyje, nie chce do mnie dotrzeć ta wiadomość! - człowieka traci się naprawdę dopiero wtedy, kiedy umrze.&lt;/strong&gt; Telefon z Warszawy, na drugi dzień po jego śmierci - w sobotę wieczorem 17 stycznia - poinformował, że jego imieniem chcą nazwać ulicę, skwer, lub ośrodek kulturalny na Żoliborzu – gdzie ostatnio mieszkał; oraz że cała Polska mówi tylko o jego śmierci.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Żył 65 lat bez jednego miesiąca, urodził się bowiem 16 lutego 1939 r. w Wasiliszkach k/Nowogródka, na terenie byłego ZSRR.&lt;/strong&gt; W Polsce mieszkał od 1958 r. najpierw w Gdańsku (gdzie ukończył PSM II stopnia), a później w Warszawie.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt;Był niewątpliwie najwybitniejszym przedstawicielem polskiej muzyki (tzw.) rozrywkowej drugiej połowy dwudziestego wieku – w 1999 r. w plebiscycie Polityki wybrano go wykonawcą wszechczasów. Muzycy tytuowali go Mistrzem.&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66PsuHyvTI/AAAAAAAAEGM/JB0NXQkU4dQ/s1600-h/Niemen+pierwsza+plyta+m.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5165223821098270002" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66PsuHyvTI/AAAAAAAAEGM/JB0NXQkU4dQ/s400/Niemen+pierwsza+plyta+m.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66LPOHyvNI/AAAAAAAAEFg/fiN5D-wDiXk/s1600-h/Niemen+blue.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5165218916245617874" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66LPOHyvNI/AAAAAAAAEFg/fiN5D-wDiXk/s400/Niemen+blue.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt; z Akwarelami odbył tournee po Italii, gdzie miał także wystąpić na festiwalu San Remo śpiewając piosenkę “La prima cosa&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;bella”.&lt;/strong&gt; Występował także w NRD, NRF, Indiach i Stanach Zjednoczonych. Przynajmniej dwa razy odrzucił propozycje zrobienia światowej kariery – nie chcąc emigrować z Polski. &lt;strong&gt;Był nie tylko muzykiem, lecz też doskonałym poetą, prozaikiem (pisał dzienniki), bardzo zdolnym malarzem, zajmował się też kręceniem filmów o przyrodzie, w technice video – na poziomie profesjonalnym. &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66MxeHyvQI/AAAAAAAAEF0/qK7tf9r0Dcw/s1600-h/Niemen+w+poprzek+2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5165220604167765250" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66MxeHyvQI/AAAAAAAAEF0/qK7tf9r0Dcw/s400/Niemen+w+poprzek+2.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Wywiad nagrywaliśmy na magnetofonie czterośladowym, każdy miał swój mikrofon umieszczony na statywie. &lt;strong&gt;Mistrz, wchodząc do pokoju najpierw mile się zdziwił: “O, zupełnie jak w studio!…”, a potem, siedząc wygodnie na krześle, w półleżącej pozycji, ze splecionymi na piersi rękami, z mikrofonem przy ustach opowiadał o sobie.&lt;/strong&gt;Był człowiekiem powściągliwym, niezbyt rozmownym, ale szalenie uczciwym w wypowiadanych kwestiach, często cytował teksty swoich piosenek, odnosił je przecież do konkretnych zdarzeń - wychowywał słuchaczy poprzez teksty swoich piosenek. &lt;strong&gt;I może to właśnie było jego zadaniem na Ziemi: uczyć ludzi uczuciowości.&lt;/strong&gt;Po nagraniu wywiadu, gdy już poczęstował się sałatkami, których gospodarze przygotowali pełen stół - wiedząc, że był wegetarianinem - &lt;strong&gt;przyłączył się do grupy na backyardzie, w której stałyśmy z Ernestyną i tam, już prywatnie, opowiadał o swoich wrażeniach z pobytu w Australii.&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;Zachwycał się, że mamy w tu cudownie czyste powietrze i jeszcze niewiarygodnie niebieskie niebo.&lt;/strong&gt;Nie chciał uwierzyć, że u nas zimą jest zimno: ”Jaka tam u was zima!…” Roześmiał się, gdy ktoś nazwał Sydney wielką wsią i stwierdził, że wszystkie miasta w Australii mu się podobały. Opowiadał o pięknie dzikiej, kamienistej plaży na której był dziś rano, a która wyglądała jakby nie dotknęła jej jeszcze ludzka stopa. Uśmiechał się słuchając dowcipów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66NquHyvSI/AAAAAAAAEGE/dspxCxVoWL8/s1600-h/Niemen+wzdluz.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5165221587715276066" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66NquHyvSI/AAAAAAAAEGE/dspxCxVoWL8/s400/Niemen+wzdluz.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Co jeszcze zapamiętałam z rozmowy? - że był wysoki, przez co na wszystkich patrzył jakby z góry. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt;Zawsze zatopiony w myślach, jednak dobrze słyszał o czym rozmawiano, bo gdy temat go zainteresował nachylał się do mówiącego i zaglądał mu prosto w twarz, patrząc głęboko i przenikliwie niebieskimi oczami – jakby chciał człowieka przeniknąć na wylot.&lt;br /&gt;Rękę podawał mocno i pewnie, jak człowiek silny i prawy – jak ludzie obdarzeni najlepszym charakterem. Zwykle poważny, uśmiechał się promiennie, gdy ktoś ze zrozumieniem mówił o sprawach dla niego ważnych.&lt;/strong&gt;Zwykle niechętny do pozowania do zdjęć, tego dnia pozwolił ich zrobić sobie wiele. Flesze strzelały więc raz po raz, aż ktoś zażartował: “pewnie burza będzie, bo tak się błyska…” (Nieszczęsnym przypadkiem, nie mam ani jednego zdjęcia z tej imprezy, choć stałam tuż obok Mistrza. Może ktoś mi je ofiaruje?…)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt;Tam na party, zadałam mu pytanie: “Czy jeszcze przyjedzie do Australii?” Zastanawiał się szukając odpowiedzi, potem chciał odpowiedzieć, ale ktoś przerwał… i nie dowiedziałam się już nigdy, mając jednak lata całe nadzieję, że przecież znów go tu powitamy – w kondycji fizycznej był przecież doskonałej, wyglądając na wiele, wiele lat młodziej…&lt;/strong&gt;Los rozstrzygnął inaczej. Zostały tylko jego płyty. Słuchajmy nie samej muzyki, lecz i słów. &lt;strong&gt;Przekazywał w nich bardzo wiele – wszak udało mu się pokierować myśleniem pokolenia do którego należał. I będzie to nadal czynił przez swoją twórczość – wszak ludzi mądrych i “ludzi dobrej woli jest więcej”.&lt;/strong&gt; Jego twórczość przemawiać będzie nadal do takich ludzi, niezależnie od pokolenia - choć jej autora nie ma już wśród żywych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66QEuHyvUI/AAAAAAAAEGU/Fh4auEj_31o/s1600-h/Niemen,+okladka+z+dedykacja+m.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5165224233415130434" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66QEuHyvUI/AAAAAAAAEGU/Fh4auEj_31o/s400/Niemen,+okladka+z+dedykacja+m.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;Autorce tych wspomnień, dodatkowo został jeszcze autograf: “Pani Elżbiecie – ku pamięci, Czesław Niemen.” &lt;/strong&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;__________________________________________________ &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66NDOHyvRI/AAAAAAAAEF8/HJNF6UsV_qU/s1600-h/Niemen+w+poprzek+mniejszy.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5165220909110443282" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66NDOHyvRI/AAAAAAAAEF8/HJNF6UsV_qU/s400/Niemen+w+poprzek+mniejszy.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;W ostatnich latach rzadko występował. Jego ostatnia płyta “Spodchmurykapelusza” nagrana w 2001 r. jest płytą eksperymentalną, a teksty zawierają życiową filozofię artysty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;“czy chcę, czy nie chcę,&lt;br /&gt;późno już&lt;br /&gt;wyznaczać górnolotne cele&lt;br /&gt;ja niepokorny…?&lt;br /&gt;spokorniały&lt;br /&gt;cóż&lt;br /&gt;i nie żal nic&lt;br /&gt;i żal tak wiele&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wiem jedno&lt;br /&gt;że już umiem siebie ostrzec&lt;br /&gt;przed powszechnością zdrad&lt;br /&gt;spodchmurykapelusza&lt;br /&gt;miłość dostrzec&lt;br /&gt;gdyż ta najtrwalszy&lt;br /&gt;pozostawia ślad”&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt;Na estradzie występował najpierw jako solista Niebiesko-Czarnych, potem z własnymi zespołami: Akwarele, Niemen Enigmatic i Grupa Niemen, w końcu sam - grając na instrumentach syntetycznych – i tak właśnie wystąpił w 1993 r. na cyklu koncertów w Australii.&lt;br /&gt;7 marca 1993 r. odbyły się dwa koncerty tego genialnego muzyka - w Klubie Polskim Ashfield.&lt;/strong&gt; Byłam na drugim koncercie, przedstawił na nim utwory ze swojej najnowszej wtedy płyty “Terra deflorata” (Rozdziewiczona Ziemia) oraz stare przeboje, lecz w nowoczesnych, zmienionych wersjach. Grał sam - na żywo, posługując się też nagranymi wcześniej przez niego playbackami – idącymi z instrumentów syntetycznych, używając też (nagranych przez siebie) podkładów wokalnych - jeśli utwór wymagał wielogłosowości. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;Koncert był doskonały - Cz.Niemen był pracoholikiem i perfekcjonistą, próba aparatury i ustawianie reflektorów trwało kilka godzin – na koncercie wszystko musiało wypaść tak, jak sobie to Mistrz zaplanował! Potem, całkowicie panował nad widownią - miał nadzwyczajną charyzmę,&lt;/strong&gt; ulegali jej wszyscy, chyba nie było nikogo, kto nie byłby pod ogromnym wrażeniem jego muzyki!&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Gdy koncert się skończył pomyślałam; “I to już… i to wszystko?…” I decydując się nagle, postanowiłam poprosić o wywiad.&lt;/strong&gt; Współpracowałam wtedy z Radiem SBS, przygotowując czasami audycje muzyczne. Cz. Niemen, już po zapakowaniu instrumentrów – a robił to sam, nie pozwalając nikomu dotknąć się nawet do sznurów – i po rozdzieleniu wielu autografów, (już w swoim charakterystycznym czarnym, skórzanym kapeluszu), spytany przez jego australijskiego menagera B. Stańczyka, czy zgodzi się na wywiad, odparł patrząc na mnie – “Tak, tylko nie dziś, bo jestem bardzo zmęczony…”&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Spotkaliśmy się na drugi dzień - 8 marca, na pożegnalnym party w domu menagera. Cz. Niemen, ledwo wszedł skierował się do mnie i Ernestyny Skurjat ze słowami: ”Tylko dziesięć minut!…” I… pozostał z nami ponad półtorej godziny opowiadając o sobie&lt;/strong&gt;. To był nasz sukces!!! - wszak Mistrz był znany z tego, że niechętnie udzielał wywiadów. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Dodam, że rozmowa ta mogła trwać dłużej, gdyby nie zniecierpliwieni goście – którzy wszak z jego powodu przybyli na party. &lt;strong&gt;Pukających do drzwi odprawiał zresztą niezbyt uprzejmie:&lt;/strong&gt; np. wskazując ręką drzwi polecał: ”To nie kawiarnia, proszę stąd wyjść!”, lub krótko “Z Bogiem!”, a nawet z pretensją: “Czy ja muszę was zabawiać? Nie umiecie się bawić sami?” I były to zrozumiałe uwagi, bo w rozmowie – rzece, (którą mam w całości nagraną) opowiadał o najważniejszych dla siebie sprawach. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt;A opowiadał o wszystkim, wyjaśniając nawet bolące go latami krzywdy, jakich doznał od niszczących go popleczników już nie istniejącego ustroju&lt;/strong&gt; - przyjął wszak pseudonim - nazwę rzeki, która kiedyś należała do Polski. Zdobywał też popularność młodych, wbrew woli muzycznej “mafii”, która wtedy rządziła rynkiem muzycznym. To nie dowcip: nie udało mu się nigdy zdobyć weryfikacji piosenkarskiej!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Występował od roku 1962, zaczynając od …muzyki latynoamerykańskiej (Felicidade z filmu “Czarny Orfeusz”). Jego pierwszym radiowym nagraniem była piosenka “Pod Papugami”, którą nagrał z zespołem K. Sadowskiego Bossa-Nova Combo, &lt;strong&gt;a pierwszym wielkim przebojem ”Wiem, że nie wrócisz“ – już jego kompozycji&lt;/strong&gt;. Po latach przebijania się na szczyt (jego muzyka, jak i sposób ubierania się budziły kontrowersję!?...) &lt;strong&gt;ukoronowaniem sławy stała się nagroda specjalna na festiwalu w Opolu w 1967 r. za “Dziwny jest ten świat”; za płytę o tym tytule w 1968 r. jako pierwszy z polskich wykonawców - otrzymał Złotą Płytę.&lt;/strong&gt; Wystąpił w paryskiej Olimpii,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/29542448-275478248315343140?l=celejewskawywiady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/275478248315343140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/275478248315343140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/2008/02/17-stycznia-tego-roku-mina-czwarta.html' title='Czwarta rocznica śmierci Czesława Niemena'/><author><name>Elizabeth Celejewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03566877966035011240</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SWRmaAmDBBI/AAAAAAAALaY/MGlHctv7WYw/S220/palcem.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/R66LsuHyvOI/AAAAAAAAEFo/AY2TPjENi9w/s72-c/Niemen+duzy+poprzek+a.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-29542448.post-3563151731524350472</id><published>2007-07-06T14:19:00.000+10:00</published><updated>2007-07-07T14:44:30.379+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"  &gt;Wspominamy: zespół Perfect w Sydney&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Na tej stronie przypominam "wywiad" fotograficzny z koncertu - zarejestrowany kamerą Tomka Koprowskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Natomiast co powiedzieli muzycy i menager zespołu tuż przed wejściem do samolotu odlatującego do Polski - znajdziesz w archiwum - lipiec 2006!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8W9awwb5I/AAAAAAAABOk/9o25EnybjeA/s1600-h/perfekt+scena.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8W9awwb5I/AAAAAAAABOk/9o25EnybjeA/s400/perfekt+scena.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084307748736233362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8W0Kwwb4I/AAAAAAAABOc/di6Ml5pNvAw/s1600-h/perfekt+M.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8W0Kwwb4I/AAAAAAAABOc/di6Ml5pNvAw/s400/perfekt+M.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084307589822443394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8Wsawwb3I/AAAAAAAABOU/WfCy2Zdrhmw/s1600-h/perfekt+17.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8Wsawwb3I/AAAAAAAABOU/WfCy2Zdrhmw/s400/perfekt+17.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084307456678457202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8Wkqwwb2I/AAAAAAAABOM/96UP0P9Q2Os/s1600-h/perfekt+16.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8Wkqwwb2I/AAAAAAAABOM/96UP0P9Q2Os/s400/perfekt+16.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084307323534471010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8Wdawwb1I/AAAAAAAABOE/_nMdo5tSGlc/s1600-h/perfekt+15.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8Wdawwb1I/AAAAAAAABOE/_nMdo5tSGlc/s400/perfekt+15.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084307198980419410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8WWawwb0I/AAAAAAAABN8/e1yoYi77KpQ/s1600-h/perfekt+14.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8WWawwb0I/AAAAAAAABN8/e1yoYi77KpQ/s400/perfekt+14.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084307078721335106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8WP6wwbzI/AAAAAAAABN0/lrbG_x_33Qo/s1600-h/perfekt+11.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8WP6wwbzI/AAAAAAAABN0/lrbG_x_33Qo/s400/perfekt+11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084306967052185394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8WJKwwbyI/AAAAAAAABNs/Crf2sLhL2yI/s1600-h/perfekt+10.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8WJKwwbyI/AAAAAAAABNs/Crf2sLhL2yI/s400/perfekt+10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084306851088068386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8WB6wwbxI/AAAAAAAABNk/IG05sVwXidw/s1600-h/perfekt+9.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8WB6wwbxI/AAAAAAAABNk/IG05sVwXidw/s400/perfekt+9.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084306726534016786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8V4KwwbwI/AAAAAAAABNc/jAMvoEaZIw0/s1600-h/perfekt+8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8V4KwwbwI/AAAAAAAABNc/jAMvoEaZIw0/s400/perfekt+8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084306559030292226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VwqwwbvI/AAAAAAAABNU/QZwkPQtyf30/s1600-h/perfekt+4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VwqwwbvI/AAAAAAAABNU/QZwkPQtyf30/s400/perfekt+4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084306430181273330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VfKwwbtI/AAAAAAAABNE/Eru8z5I3Dcc/s1600-h/perfekt+2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VfKwwbtI/AAAAAAAABNE/Eru8z5I3Dcc/s400/perfekt+2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084306129533562578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VXawwbsI/AAAAAAAABM8/Pqa_DfjkfmU/s1600-h/perfekt13.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VXawwbsI/AAAAAAAABM8/Pqa_DfjkfmU/s400/perfekt13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084305996389576386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VA6wwbqI/AAAAAAAABMs/biDLeV7C4JI/s1600-h/perfekt7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VA6wwbqI/AAAAAAAABMs/biDLeV7C4JI/s400/perfekt7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084305609842519714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VJ6wwbrI/AAAAAAAABM0/tdGt27vVljE/s1600-h/perfekt12.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8VJ6wwbrI/AAAAAAAABM0/tdGt27vVljE/s400/perfekt12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084305764461342386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8UtqwwboI/AAAAAAAABMc/sKidgeWb6II/s1600-h/perfekt5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8UtqwwboI/AAAAAAAABMc/sKidgeWb6II/s400/perfekt5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084305279130037890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8Uk6wwbnI/AAAAAAAABMU/7-ArcpSrYx8/s1600-h/perfekt3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8Uk6wwbnI/AAAAAAAABMU/7-ArcpSrYx8/s400/perfekt3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084305128806182514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8U2KwwbpI/AAAAAAAABMk/ip4EogI8_yI/s1600-h/perfekt6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8U2KwwbpI/AAAAAAAABMk/ip4EogI8_yI/s400/perfekt6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084305425158925970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/29542448-3563151731524350472?l=celejewskawywiady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/3563151731524350472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/3563151731524350472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/2007/07/wspominamy-zesp-perfect-w-sydney-na-tej.html' title=''/><author><name>Elizabeth Celejewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03566877966035011240</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SWRmaAmDBBI/AAAAAAAALaY/MGlHctv7WYw/S220/palcem.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_2QaVmkh5uNg/Ro8W9awwb5I/AAAAAAAABOk/9o25EnybjeA/s72-c/perfekt+scena.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-29542448.post-117083631803254285</id><published>2007-02-08T18:56:00.002+11:00</published><updated>2010-07-25T22:58:35.328+10:00</updated><title type='text'>Jazz in The Domaine - foto Tomek Koprowski</title><content type='html'>____________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;“JAZZ in The Domaine”&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;- w ramach Sydney Festival 2007&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold;font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;RELACJA fotograficzna TOMKA KOPROWSKIEGO&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/992773/BR_268%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/458736/BR_268%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Na wywiadach powinny być jedynie wywiady... ale trzeba je przepisywać i dlatego wiele wywiadów, które mam nagrane, wciąż czeka na napisanie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dziś za to „wywiad” fotograficzny z doskonałym muzykiem &lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;OSCAREM CASTRO-NEVES&lt;/span&gt;. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Momenty z koncertu uchwycił swoją kamerą Tomek Koprowski.&lt;br /&gt;Również od niego pochodzi informacja o zespole i soliście.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/330665/BR_287%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/545623/BR_287%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;“NOITE BRASIL” - czyli wieczór brazylijski. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Od łagodnych rytmów bossa nova do wielkiego bicia w bębny w rytm samby!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Noite Brasil'' prowadzi znany brazylijski kompozytor, aranżer i gitarzysta &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Oscar Castro-Neves&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;- jeden z pionierow rytmów bossa nova.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/6030/BR_031%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/846026/BR_031%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przez ponad dwie godziny około stu tysięcy miłośnikow tego typu muzyki odbyło podróż od brazylijskiego jazzu do gorących południowych rytmów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Był to wspaniały wieczór na Domain - bisom nie było końca!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="FONT-WEIGHT: bold"&gt;Jako ciekawostkę podaję, że dziadek Oscara był ...Polakiem!&lt;/span&gt;(Tak mi powiedział!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;On sam, w listopadzie 2006r, przebywał w Polsce, gdzie robił nagrania do najnowszej płyty Anny Marii Jopek. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Parę dni temu otrzymałem od niego wiadomość, że ponownie wybiera się do Polski, żeby dokończyć rozpoczętego dzieła!&lt;br /&gt;Oto przeze mnie zarejestrowane momenty z koncertu:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/594205/BR_013%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/488962/BR_013%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/990514/BR_289%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/367736/BR_289%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/943156/BR_087%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/202708/BR_087%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/600562/BR_021%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/48897/BR_021%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/962404/BR_179%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/978256/BR_179%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/376189/BR_170%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/117215/BR_170%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/970384/BR_167%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/381449/BR_167%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/524710/BR_125%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/545988/BR_125%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/331645/BR_111%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/612613/BR_111%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/165079/BR_105%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/310219/BR_105%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/204723/BR_079%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/179936/BR_079%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/900639/BR_073%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/961516/BR_073%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/739422/BR_253%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/598504/BR_253%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/407437/BR_295%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/958869/BR_295%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/141661/BR_345%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/204625/BR_345%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/814469/BR_383%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/668403/BR_383%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/1600/663409/BR_067%5B1%5D.jpg"&gt;&lt;img style="TEXT-ALIGN: center; MARGIN: 0px auto 10px; DISPLAY: block; CURSOR: pointer" border="0" alt="" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger/6768/3149/400/78299/BR_067%5B1%5D.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; ________________________________________________________&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/29542448-117083631803254285?l=celejewskawywiady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/117083631803254285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/117083631803254285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/2007/02/jazz-in-domaine-w-ramach-sydney.html' title='Jazz in The Domaine - foto Tomek Koprowski'/><author><name>Elizabeth Celejewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03566877966035011240</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SWRmaAmDBBI/AAAAAAAALaY/MGlHctv7WYw/S220/palcem.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-29542448.post-116062826284126667</id><published>2006-10-12T14:30:00.001+10:00</published><updated>2011-08-26T17:05:18.456+10:00</updated><title type='text'>Polka reklamuje auta - Paulina Pedryc</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;___________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 180%;"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/foto.1.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/foto.1.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Z dwudziestojednoletnią australijską modelką polskiego pochodzenia, blond pięknością - Pauliną Pedryc rozmawia (w sierpniu 2005r) Ela Celejewska.&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;* Na sydnejskich ulicach, na ogromnych bill-boardach, oraz na okładkach sydnejskich pism - bardzo znanych - jak Inside Sport, czy Autosalon Magazine znalazły się zdjęcia pięknej dziewczyny o blond włosach, a jest nią Polka - Paulina Pedryc.&lt;br /&gt;Jesteś modelką, zacznijmy więc od wyglądu zewnętrznego. Jakie masz wymiary, wzrost, kolor oczu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PAULINA PEDRYC: Mam zielone oczy, metr sześćdziesiąt pięć i ważę pięćdziesiąt kilo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/0037k.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/0037k.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;* Na szczęście nie należysz do modelek-patyczaków, co można zauważyć na twoich zdjęciach, bo prezentujesz przeważnie w kostiumie bikini - masz fantastyczną figurę! Twoja sylwetka jest zdrowa, wysportowana, jesteś pięknie opalona. Czemu zawdzięczasz taką urodę? Ćwiczysz na siłowni, uprawiasz sport?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/0043a2.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/0043a2.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. Chodzę do solarium, używam specjalne kosmetyki, gdy mam czas spaceruję z moimi pieskami, chodzę na długie spacery, lubię pływać, grać w tenisa, a kiedyś grałam w siatkówkę w szkolnej reprezentacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Ogólnie sądzi się, że być modelką, to czysta przyjemność. Jak to wygląda w rzeczywistości?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/0068%20Inside%20Sport.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/0068%20Inside%20Sport.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. To nie jest takie proste. Są to długie godziny pracy. Czasami sesja zdjęciowa trwa dziesięć godzin, na plaży może być bardzo zimno, a trzeba wejść do wody. Makijaż mogą mi robić nawet trzy godziny i wiele godzin zajmuje szykowanie ubrań na występy. A i same występy nieraz trwają po kilka godzin, nieraz do drugiej, czy trzeciej rano. Trzeba też regularnie korzystać z solarium, na włosy nakładać specjalne odżywki - czasami bardzo drogie.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Jesteś modelką pozującą do fotografii, ale także modelką prezentującą na wielkich imprezach. Na czym to polega?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Po angielsku to się nazywa promotion model. Na imprezach prezentuję nowe produkty różnych kompanii. Na przykład na Darling Habour czasami odbywają się Trade Shows. Na tych wystawach prezentuje się nowe przedmioty domowego użytku, nowe modele motorów i samochodów. Modelki ubrane w efektowne stroje stoją obok, a jeśli prezentują małe produkty, jak kremy, czy inne kosmetyki - rozdają je ludziom.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/0087%20SnowPrince.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/0087%20SnowPrince.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;* A jeśli reklamujesz samochód - bo dużo takich twoich zdjęć jest w pismach samochodowych - to na czym to polega?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Stoję przy samochodzie, a chętni mogą się ze mną fotografować. Czasami jest konkurs, w którym można wygrać właśnie to auto i wtedy rozdajemy publiczności kupony do wypełniania. Ten konkurs, w ramach reklamy jest oczywiście za darmo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Jesteś także modelką pozującą do fotografii. Jak wygląda twoja sesja zdjęciowa, od czego się zaczyna?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/0087%20b.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/0087%20b.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. Najpierw robią mi makijaż, później czeszą włosy i ubierają, i dopiero potem robią zdjęcia. Także w czasie samej sesji są osoby odpowiedzialne za poprawianie makijażu, stroju, a czasami w sesji bierze udział kilku oświetleniowców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* I taka sesja, jak mówiłaś, może trwać nawet dziesięć godzin! Robiłaś także zdjęcia z helikopterem?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/0089%20Vibe.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/0089%20Vibe.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. Pojechałam na lotnisko i dalej leciałam właśnie tym helikopterem. Gdy wylądował, szybko się ubrałam, zrobiono mi włosy i makijaż, a tu nagle zaczął padać deszcz! Lecz choć było bardzo zimno i wiał silny wiatr, musiałam pozować do zdjęć - ale było bardzo fajnie! Robiono mi także zdjęcia w lecącym helikopterze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Zdobyłaś aż dwadzieścia dwie nagrody na różnych konkursach piękności. Które z tych konkursów uważasz za najważniejsze?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/0104%20b.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/0104%20b.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. Jednym z najważniejszych był wybór Miss Universyty 2004 – czyli wybór najładniejszej tego roku studentki w Sydney. Po wygraniu pierwszego etapu jedzie się do Queensland i wtedy już reprezentuje się całą Australię. Drugi to Miss Indy Race Team 2004, na którym reprezentuje się wyścigi samochodowe w Kanadzie. Także 2005 RALPH Australian Swimwear Model of the Year - jest to konkurs urządzany przez bardzo popularny w Australi Ralph Magazin; w tym konkursie w Queensland reprezentuje się już całą Australię. Ostatnio, w styczniu 2005r byłam na okładce Inside Sport Magazine - zwyciężyłam w konkursie, w którym reprezentowałam całą Australię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* A w jednym konkursie zająłaś wyższe miejsce, niż zeszłoroczna miss świata, którą została Australijka...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. ...to był konkurs Smirnoff Ice 2004 Australian Swimsuit Model of the Year. Jennifer Hawkins rok wcześniej zajęła w tym konkursie drugie miejsce, ja zajęłam pierwsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Jaką nagrodę wygrałaś w tym roku?(2005)&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/Ralph%20Oct06%20(5).1.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/Ralph%20Oct06%20%285%29.1.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. W tym roku wygrałam Miss East Coast of the Year – dziewczyna, która wygra, reprezentuje wszystkie plaże na terenie Sydney.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Twoja kariera modelki zaczęła się właściwie w środowisku polonijnym. W którym roku?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Cztery lata temu. Miałam wtedy szesnaście lat. Wzięłam udział w konkursie Miss Polonia. Zostałam pierwszą vice miss, oraz zdobyłam nagrodę publiczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Chodziłaś wtedy do liceum...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/foto%203.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/foto%203.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. ...tak, miałam jeszcze dwa lata do skończenia szkoły. Kiedy zdałam maturę w 2002r, zaczęłam uczęszczać na Uniwersytet. Studiuję Bachelors in Business Menagement. W przyszłości chcę pracować jako menager organizujący duże imprezy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Czyli studiujesz to, co się wiąże z twoim obecnym zawodem. Czy właśnie po konkursie Miss Polonia postanowiłaś, że zostaniesz modelką?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Nie całkiem, ale dodało mi to pewności siebie. Dwa lata temu odkrył mnie mój obecny menager. Stwierdził, że powinnam modelować i zgłosił na różne konkursy, w które weszłam i które wygrałam. On także zaproponował mnie znanym australijskim magazynom, między innymi Autosalon Magazine, w którym już od dwóch lat reprezentuję różne show’s na całą Australię. Z nim również kontaktują się agenci angażujący modelki na wielkie imprezy - on załatwia wszystkie moje prace.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/0106%20Ralph2006%20Roxy%20b.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/0106%20Ralph2006%20Roxy%20b.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;* Jak realizowałaś swoje marzenia zanim spotkałaś menagera, czy pomogła ci w tym mama?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Mama bardziej mnie popycha, żebym się uczyła. Mam skończyć studia - to jest najważniejsze, ale mama bardzo się cieszy, że modeluję, pomaga mi czasem naszykować ubrania, czy zrobić makijaż.&lt;br /&gt;Jak skończę studia mój menager planuje wyjazd do Ameryki, bo tam jest większe zapotrzebowanie na modelowanie. Ostatnio też próbuję aktorstwa. Wystąpiłam w telewizji na Fat Pizza Live Show, oraz na dziewiątym kanale w Funny Video Show. A także Autosalon Magazine nagrywa reklamowe DVD, na których chcą, żebym reprezentowała samochody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Brałaś udział w imprezach organizowanych przez sydnejską Polonię...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/Miss%20University%20Australia%2005%20094b.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/Miss%20University%20Australia%2005%20094b.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. ...w czasie Olimpiady występowałam na Fashion Show w Polskim Klubie Ashfield. A na imprezie charytatywnej zbierałam pieniążki na chore dzieci w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Występowałaś też w byłej telewizji Polish Sydney.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Tak. Była to rozmowa o pieniądzach, które zebrałyśmy dla chorych dzieci.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;* No i mogliśmy cię podziwiać w sprawozdaniu z imprezy Miss Polonia.&lt;br /&gt;Twoja mama Marlena Pedryc kiedyś czynnie uczestniczyła w grupie Millenium Gate, która z czasem przeistoczyła się w TV Polish Sydney. W dalszym ciągu mama ci pomaga?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Tak, mama w dalszym ciągu pomaga. Sama kupuję sobie ubrania, bikini, czasami suknię wieczorową, czy strój klubowy, muszę kupić sobie buty, czy kosmetyki i wtedy mama pomaga w zakupach, pomaga dokonać wyboru.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/SydHarbour.0.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/SydHarbour.0.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;*Dlaczego wybrałaś reklamowanie aut i sportu, czy takie modelowanie bardziej odpowiada dziewczynie dwudziestego pierwszego wieku?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Lubię samochody. Mam fajną czerwoną Hondę, lubię sport - wysportowana dziewczyna dobrze wygląda w fajnym samochodzie!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/Ralph%20ASMY%202006%20Final.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/Ralph%20ASMY%202006%20Final.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;* Miesiąc temu, reklamując samochód pojawiłaś się na ogromnych, wielometrowych bill-boardach w całej Australii.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Prezentuję tam, na całą Australię, Autosalon Show, który odbywa się w Homebush w Sydney.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/PP%20Blonde.0.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/PP%20Blonde.0.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;* Zatem w drodze na lotnisko, czy jadąc pociągiem, lub ulicami naszych miast i oglądając na wielkich reklamach piękną blondynkę z długimi, prostymi włosami prezentującą nowy model auta – już wiemy, że to Polka! A gdzie się urodziłaś?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Urodziłam się w Australii, ale zaczęłam szkołę w Polsce, później wróciłyśmy do Australii.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Modelką jest się krótko, co potem?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/pp4.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/pp4.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. Studiuję i chcę zostać menagerem organizującym imprezy. W przyszłości chciałabym otworzyć biznes albo pracować dla dużej firmy. To co robię teraz, związane jest z tym, co chcę robić w przyszłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Twoja praca wiąże się z podróżami. Sprawia ci to przyjemność?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Bardzo fajnie jest podróżować i poznawać interesujących ludzi. Ostatnio w Queensland prezentowałam Autosalon, wcześniej byłam w Melbourne, za miesiąc jadę do Newcastle i stamtąd wracamy do Brisbane, do Queensland.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/PureBlonde%20Launch%20029b.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/PureBlonde%20Launch%20029b.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;* Właściwie, to co będzie jutro jest wielką niespodzianką - nigdy nie wiesz gdzie i kiedy pojedziesz.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Menager dzwoni i nagle mam coś nowego do zrobienia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* A jak sobie radzisz ze studiami?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/Paxtons%20Promo%20(15)b.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/Paxtons%20Promo%20%2815%29b.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;P.P. Czasami się trochę stresuję. Gdy mam egzaminy, menager przesuwa terminy modelowania, ale jak mam czas wolny od nauki, to pracuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Gdy wyjeżdżasz na różne imprezy, np. gdy ostatnio byłaś w Queensland - kto płaci za hotel, jedzenie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Autosalon płaci za wszystko – za przelot, hotel, utrzymanie.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/foto%202.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/foto%202.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;* Ponieważ zamieszczamy tutaj twoje fotografie, to teraz oglądając twoją twarz i sylwetkę w ilustrowanych pismach, czy na reklamach rozwieszonych na ulicach australijskich miast – rozpoznamy, że widnieje na nich nasza dziewczyna – Polka, Paulina Pedryc!&lt;br /&gt;Ponieważ jesteś bardzo młoda, życzę ci jeszcze wielu lat modelowania i wielu okladek na najbardziej znanych pismach ilustrowanych - nie tylko australijskich, oraz zdobycia wielu nagród w konkursach piękności. Dziękuję za rozmowę i mam nadzieję, że za jakiś czas opowiesz nam o swoich kolejnych sukcesach.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.P. Dziękuję za miłą rozmowę i do widzenia!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/missEarth2005guests.0.jpg"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/missEarth2005guests.0.jpg" style="cursor: hand; display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Więcej informacji: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.paulinepedryc.com/"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;www.PaulinePedryc.com&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jasnowłosa modelka z ulicznych bill-boardów&lt;br /&gt;i okładek pism kolorowych&lt;br /&gt;to nasza dziewczyna! &lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/29542448-116062826284126667?l=celejewskawywiady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/116062826284126667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/116062826284126667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/2006/10/polka-reklamuje-auta-w-caej-australii.html' title='Polka reklamuje auta - Paulina Pedryc'/><author><name>Elizabeth Celejewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03566877966035011240</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SWRmaAmDBBI/AAAAAAAALaY/MGlHctv7WYw/S220/palcem.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-29542448.post-115322396005439651</id><published>2006-07-19T16:56:00.005+10:00</published><updated>2011-08-26T17:02:25.748+10:00</updated><title type='text'>PERFECT na scenie i perfekt na widowni!</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;_________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/perf%208.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Legenda polskiego rocka – zespół Perfect po raz pierwszy dał w Australii dwa koncerty: 26 marca 2005r wystąpił w Melbourne, a 27 marca w Sydney - porywając na nogi liczną widownię, która brała czynny udział w koncertach, dźwięcznie śpiewając znane przeboje zespołu i wywijając - nie tylko pod sceną. Przeszkodą w tych harcach nie był nawet wiek - choć na koncert przybyły trzy pokolenia! A po rozentuzjazmowanych dwudziestolatkach widać było, że to także ciągle ich muzyka. Instrumenty brzmiały doskonale, a charakterystyczny głos wokalisty Grzegorza Markowskiego prowadził przez dwudziestoczteroletnią historię zespołu, prezentując na żywo przeboje znane nam przeważnie tylko z płyt. Wokalista okazał się też doskonałym showmanem, który doprowadził w końcu - zresztą łatwo się poddającą - publikę do pełnego entuzjazmu! Było zatem perfekt na scenie i na widowni!&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na występy w Australii zespół Perfect sprowadziła firma Orbis Express prowadzona przez Bogdana Stańczyka.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Z członkami zespołu: Grzegorzem Markowskim, Piotrem Szkudelskim, Jackiem Krzaklewskim i menadżerem Adamem Galasem (nieobecny był basista Piotr Urbanek, który odlatywał z Australii dzień później), na lotnisku, tuż przed odlotem – trzeciego marca po południu, rozmawiała Ela Celejewska.&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perf15.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/320/perf15.jpg" style="float: left; margin: 0px 10px 10px 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* Znajdujemy się na sydnejskim lotnisku. Członkowie zespołu Perfect: wokalista…&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M&lt;/strong&gt; …Grzegorz Markowski&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* gitarzysta…&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;J.K.&lt;/strong&gt; …Jacek Krzaklewski&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* …perkusista…&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;P.Sz.&lt;/strong&gt; …Piotr Szkudelski, ale ja od razu mówię, że ja nie lecę!&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* …no ale lecisz jutro?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;P.Sz.&lt;/strong&gt; …lecę jutro.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* …odlatują do Polski. Na pożegnanie słów kilka dla polonijnych mediów. Najpierw pytanie jakie zadajemy wszystkim, którzy przylecieli do Australii po raz pierwszy: jakie macie wrażenia po pobycie w Australii? Byliście zaledwie tydzień, co zdołaliście zobaczyć w tak krótkim czasie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Grzegorz Markowski&lt;/strong&gt; Ja zobaczyłem mnóstwo kobiet z pięknymi biustami… &lt;em&gt;(śmieje się)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* ...gołymi?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; …gołymi, ubranymi - byłem zachwycony! Jadłem mięso kangura, jadłem tajską zupę, byliśmy w Aqua Parku w Sydney - wczoraj… Melbourne – spokój, cisza i takiej zadbanej zieleni nie widziałem nigdzie na świecie i… acha, fantastycznie lekkie piwa australijskie. W związku z tym same pozytywy. No i ludzie, którzy się nie denerwują, nigdzie się nie spieszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* No, to jest prawda, a piwo lepsze niż polskie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Trochę inne, lżejsze. Ja w ogóle lubię piwo w dużych ilościach, a tu jest ciepło, to wiesz… to wątroba lepiej znosi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Sydnejski koncert zaczęliście słowami piosenki &lt;em&gt;Jeszcze nie umarłem&lt;/em&gt; - to wrażenia po koncercie w Melbourne, czy z powodu zmiany czasu i klimatu, a może żeby się przypomnieć nam – którzy od dwudziestu lat słuchamy was tylko na płytach?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;(śmieje się)… &lt;/em&gt;mhm… wiesz, to jest przekorne, bo mamy taką piosenkę &lt;em&gt;Niepokonani&lt;/em&gt; i tam pada taki tekst …&lt;em&gt;trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść - niepokonanym…&lt;/em&gt; w związku z czym, na przemian śpiewamy albo &lt;em&gt;Jeszcze nie umarłem&lt;/em&gt; albo &lt;em&gt;Niepokonanych. &lt;/em&gt;Oczywiście przewrotnie zaczynamy koncert &lt;em&gt;Jeszcze nie umarłem, &lt;/em&gt;bo mamy zamiar jeszcze długo pracować - bo nas to ogromnie cieszy. Natomiast, no… odbiór był fantastyczny, ludzie po trzeciej piosence wstali i stali do końca koncertu jednego i drugiego - co nas ogromnie, ogromnie cieszy.&lt;br /&gt;Byliśmy pierwszy raz, planujemy przyjazd może w przyszłym roku. No, ale to jest czynnik ekonomiczny oczywiście - żeby sprzedać około pięćiuset biletów, przelot, hotel; ale nie liczymy pieniędzy, bo wrażenia są tak fantastyczne, że żadne pieniądze nie mają tu znaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Czyli podobało się wam w Australii. A co oprócz tych kobiet, piwa i jedzenia?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Piotr Szkudelski&lt;/strong&gt; Fajnie się chodzi na głowie! &lt;em&gt;(śmieje się)… &lt;/em&gt;no wiesz, dla Polaka to jest chodzenie na głowie, jesteśmy po drugiej stronie - antypody to antypody! Trochę nas głowy bolą&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;* Tylko was głowy bolą, ale jak ze snem?&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perf%206.jpg"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/320/perf%206.jpg" style="float: right; margin: 0px 0px 10px 10px;" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;P.Sz.&lt;/strong&gt; Nie, nie! Ja oczywiście żartuję! Wiesz, to jest zdaje się tak, że w tę stronę - od Polski na drugą stronę, to jest łatwo. To nie jest taki problem przerobić się na ten czas, a nawet na ten klimat - bo przecież w Polsce jest zima w tej chwili, jest minus, jeszcze leży śnieg. Jakoś to łatwo przyszło, myślę, że gorzej będzie z powrotem. Trzeba będzie się przewrócić na polskie realia, na polski czas. W tę stronę nie ma problemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Wszyscy mówią, że właśnie odwrotnie, że jak jadą do Polski, to nic nie czują. Widocznie mamy to w genach zaprogramowane, że w Polsce czujemy się dobrze. A nie chciało wam się spać na koncertach?&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/DSC01954.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/DSC01954.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;P.Sz.&lt;/strong&gt; Nieee… nic podobnego! Sen odchodzi - tak jakby go nigdy nie było! Jakby człowiek nigdy nie spał! Wiesz, adrenalina robi swoje, tak, że spać się nie chce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* A gitarzysta - jak się czuje?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jacek Krzaklewski&lt;/strong&gt; Znakomicie!&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Tylko?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;J.K.&lt;/strong&gt; Wiesz… to wszystko, o czym Grzesiek mówi i Piotrek - to jest prawda. Ja kiedyś tutaj mieszkałem - w tym kraju. Przypomniałem sobie jak to wygląda. No, bardzo dużo się zmieniło, bo od czasu kiedy wyjechałem minęło bardzo dużo lat. Sydney się zmieniło strasznie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* Kiedy mieszkałeś w Sydney?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;J.K.&lt;/strong&gt; … siedemdziesiąt jeden - siedemdziesiąt cztery.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/DSC01951.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/DSC01951.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* Czyli jeszcze przed powstaniem zespołu Perfect.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czy sydnejska publiczność taka w wieku od dwudziestu, do sześćdziesięciu – bo taka niestety była, reagowała entuzjastycznie - tak samo jak w Polsce?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Myślę, że tak. Mówisz - "niestety”… Myślę, że nie, że jest to jakiś ogromny walor, że przychodzi trzecie pokolenie. Ja mam pięćdziesiąt dwa lata, są trzydziestolatkowie i są tacy, co mają lat osiemnaście. Trochę energii, trochę tekstów i tego wigoru… i jakoś to do ludzi przemawia. Mówimy językiem w miarę uniwersalnym, że mają ochotę wydać jakąś kwotę i przyjść na godzinę czterdzieści zabawy pod tytułem Prefect i… mamy nadzieję, że tak zostanie przez najbliższe dziesięć lat – dalej nie planujemy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* Moja córka ma tyle lat co wasz zespół i ciągle słucha płyt Perfectu, a nawet śpiewała waszą piosenkę &lt;em&gt;Niepokonani&lt;/em&gt; w zeszłym roku na Darling Habour. Mieliśmy tam nasz polski dzień, na który przyszło piętnaście tysięcy osób i było osiem godzin polskiej muzyki – mamy wielu różnych muzyków. Grali tę piosenkę akustycznie z Janisem Polkasem, wspaniałym tutejszym gitarzystą, który w Polsce grał w zespole &lt;em&gt;Hellen&lt;/em&gt; przez dziesięć lat.&lt;br /&gt;Wracając do tematu, jesteście tu bardzo popularni, a młodzież was słucha najwięcej w dalszym ciągu. Córka się urodziła w Polsce dwadzieścia lat temu, a ciągle was słucha!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; A jak ona ma na imię?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perfekt%203.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/perfekt%203.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;strong&gt;* Selma.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; To ja teraz… - Dla Selmy! &lt;em&gt;(śpiewa) …kochaj mnie nieprzytomnie, jak zapalniczka płomień, jak sucha studnia wodę… &lt;/em&gt;– Selmo, wszystkiego najlepszego!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* No, na pewno będzie cię kochała w dalszym ciągu!…&lt;br /&gt;Dowodem waszej popularności było, że cała sala śpiewała z wami, znała słowa i znała melodie.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; No wiesz… Ciężko jest uzyskać produkt p.t piosenka, która jest tak: niezbyt łatwa, niezbyt prosta - bo to się robi wtedy zbyt koniunkturalne, zbyt zwyczajne i to jest takie polowanie na sukces. Stworzyć dobrą piosenkę nie jest łatwo. Mamy to szczęście i ten zaszczyt, wykonywania piosenek, które trafiają do ludzi. Rytmem, melodią, prostotą - a nie prostactwem.&lt;br /&gt;Znam muzyków, znam dobrych wokalistów, którym brakuje dobrych piosenek. Oni mają duży potencjał, ale nie trafiają na dobre utwory. Nam tak się ułożyło życie zawodowe, że piosenek dobrych nam nie brakuje - bo w sumie mamy ich ponad sto. I gdybyśmy nawet zmienili program, to możemy grać, nie wiem… trzy programy?… i to zawsze będzie właściwy, dobry odbiór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perf%205.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/perf%205.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Wasze piosenki są tu bardzo popularne, nasze radiostacje puszczają was bardzo często, chociaż przyznam, że najczęściej &lt;em&gt;Geny.&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;P.Sz.&lt;/strong&gt; A to miło… bo to jest jedna z naszych najnowszych produkcji. Zwykle, nawet w Polsce tak jest, że są puszczane te starsze rzeczy - sprzed dziewięćdziesiątego siódmego roku - te pierwsze płyty. Natomiast &lt;em&gt;Geny&lt;/em&gt; nagraliśmy po reaktywizacji zespołu, bo zespół w osiemdziesiątym siódmym, jak gdyby w Polsce przestał istnieć. A później spotkaliśmy się w dziewięćdziesiątym trzecim roku. W dziewięćdziesiątym czwartym to spotkanie zaowocowało płytą &lt;em&gt;Jestem, &lt;/em&gt;a następną była płyta &lt;em&gt;Geny. &lt;/em&gt;I jest ona… od czasu nagrania minęło parę lat, oczywiście… jest ona w sumie, z tej ery nowożytnej naszej. No super! Ona jest pewnie puszczana częściej tutaj, niż w Polsce. Jest to dla nas budujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Bardzo to ładnie powiedziałeś Piotrze!… &lt;em&gt;(śmieją się)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* Obydwie płyty, które sprzedawaliście po koncercie, bardzo mi się podobają, zarówno &lt;em&gt;Perfekt symfonicznie- &lt;/em&gt;który już znałam wcześniej, oraz płyta &lt;em&gt;Perfekt 2001.&lt;/em&gt; Nie posiadam co prawda, specjalnej aparatury jaką trzeba mieć, żeby ją odtwarzać, ale i na zwykłym plejerze bardzo dobrze się jej słucha.&lt;br /&gt;Słuchając płyty, mogłam wyraźnie usłyszeć wokalistę i gitary solowe, których na koncercie niestety nie słychać - bo publiczność wydziera się niesamowicie!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; No wiesz… z tym zawsze będzie jakiś kłopot. Jak jest żywy odbiór, to zawsze jest to kosztem jakości. Najlepiej byłoby siedzieć gdzieś tam centralnie, pięćdziesiąt metrów od sceny i nadstawiać ucha. Natomiast jeżeli się robi show, jeżeli ludzie wstają z miejsc, jeżeli zaczynają z nami pulsować, no… to jest najwyższy ukłon – w stronę tego co robimy. Jesteśmy po prostu szczęśliwi. Bardzo, bardzo spełnieni…&lt;br /&gt;Można przelecieć pół świata i mieć nieudany koncert z różnych powodów: akustyka nie będzie taka, albo ktoś zrobi awanturę, albo coś się stanie z techniką, albo coś się popsuje. No… wtedy ta atmosfera jest niestety chłodniejsza. Zawsze się obawiamy, zawsze jest potężny stres, no bo przelecieć ileś tysięcy kilometrów i mieć nieudany koncert, to potem, wiesz… to się odbija taką czkawką cholerną, przez rok. Ale tu się wszystko udało i… czujemy się perfekt!… &lt;em&gt;(śmieje się)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/DSC01961.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/DSC01961.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* Nasza publiczność jest ciepła, bardzo was lubi i bardzo dobrze was przyjmuje, tak, że nie ma mowy, żeby coś się mogło stać, a aparatura dobrze brzmiała.&lt;br /&gt;Powiem wam dowcip: jak wyszłam już na ostatniej piosence, to mówię: …no, trochę dla mnie za głośno… a ktoś tam siedział, co mnie zna i mówi: ale ty grasz głośniej! &lt;em&gt;(śmiech)&lt;/em&gt; - co jest oczywiście nieprawdą, bo nie posiadam takiej aparatury.&lt;br /&gt;Zespół Perfect powstał w końcu lat siedemdziesiątych, to może troszeczkę historii?… Ten pierwszy zespół się tak bardzo dziwnie nazywał: &lt;em&gt;Perfect super show…&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perf%2012.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/perf%2012.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;…and disco band. &lt;/em&gt;Śpiewały tam dwie kobiety: Ewa Konarzewska i Basia Trzetrzelewska – obecnie Basia, która zrobiła karierę światową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* A propos, czy spotkaliście się z nią kiedyś, graliście razem na jakichś koncertach?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Był taki pomysł, dwa lata temu, żeby zrobić w Carnegie Hall w Nowym Jorku koncert, zaprosić Niemena Czesława - który już niestety patrzy na nas z góry i Basię. No, trwały rozmowy, ale ona zmieniła wtedy wytwórnię – do koncertu nie doszło.&lt;br /&gt;Kontaktów raczej nie utrzymujemy, bo o ile wiem Basia odeszła z zespołu Perfect skonfliktowana ze Zbyszkiem Hołdysem – zresztą jak wszyscy opuszczający ten zespół. On ma szczególny dar do pisania dobrych piosenek, ale również konfliktowania ludzi. W związku z czym wiem, że te relacje nie są chyba zbyt przyjazne…&lt;br /&gt;Wtedy, gdy wrócili ze Stanów, spotkaliśmy się w składzie: Piotr Szkudelski, Zdzisiek Zawadzki, Rysiek Sygitowicz, Zbyszek Hołdys i ja, i tak trwaliśmy do osiemdziesiego, no prawie czwartego roku. Potem zespół przestał istnieć. Osiemdziesiy siódmy rok – duży koncert na stadionie dziesięciolecia, potem przerwa i… właściwie w dziewięćdziesiątym trzecim roku, bez Zbyszka Hołdysa, reaktywowanie zespołu.&lt;br /&gt;Na początku trudne, mozolne udowadnianie, że możemy bez niego istnieć, że mamy pomysły na piosenki… Po trzech, czterech latach odrabiania takiej pańszczyzny – przyszło pasmo spokoju, perspektywy normalnych koncertów, wyjazdów za granicę, nagrywania płyt… I w sumie wiesz… dzisiaj to jest taki najlepszy okres dla zespołu Perfect – najbardziej bezpieczny. Mamy dobrego menadżera Adasia Galasa, który o nas dba pod każdym względem, zawodowym, finansowym. Kreatywny - taki przyjaciel zespołu, bardzo ważna postać. W związku z czym, generalnie wszystko się zgadza w tej chwili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* To jest właśnie najważniejsze, bo wtedy zespół może istnieć bardzo dużo lat. A z tego składu co ma dwadzieścia cztery lata, to jest was właściwie tylko dwóch?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Piotr Szkudelski, siedzący tutaj po twojej prawej stronie, uśmiechnięty… &lt;em&gt;(śmiech)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*To niech coś powie…&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;P.Sz.&lt;/strong&gt; Co ja na ten temat sądzę?… No wiesz… trzeba się długo trzymać… Ćwierć wieku - no fajnie!… Okazuje się, że da się tyle czasu pracować i jakoś da się żyć to robiąc&lt;em&gt;.(uśmiecha się)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* W dalszym ciągu macie dużo energii, co widać na scenie i poza sceną też.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;P.Sz.&lt;/strong&gt; Oby nam jeszcze na wiele lat starczyło - życzę tego Grześkowi i sobie i kolegom moim…&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; No… bęben jest ważny i wokal, a reszta to… szarpidruty!… &lt;em&gt;(śmiech)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* No jak to?!…&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A dlaczego nie przywieźliście Dariusza Kozakiewicza – nazywanego polskim Hendrixem?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Mieliśmy bardzo poważny problem. Darka żona jest w ciąży, za kilka tygodni rodzi. Powstało zagrożenie płodu i dwie godziny przed odlotem do Australii Darek miał dylemat, czy być przy żonie w ciąży; a myśmy mieli dylemat, czy wolno nam przyjechać z jednym gitarzystą i czy udźwigniemy program. Czy to wszystko rozsypać, powiedzieć - nie lecimy, przylecimy w późniejszym terminie.&lt;br /&gt;Decyzja była taka, żeby być razem - spróbujemy to udźwignąć. I publiczność nam pozwoliła to udźwignąć. Na pewno było słyszalne, że brakuje drugiego gitarzysty, no ale skoro przygotowania trwały tak długo i kosztowały tyle wysiłku nieocenionego Bogdana - który nas tutaj zaprosił - zaryzykowaliśmy i wszystko się udało.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* Naprawdę bardzo dobrze się udało!&lt;br /&gt;Oprócz Polski występowaliście też w różnych krajach Europy, oraz w USA i w Kanadzie.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Tam gdzie są zgromadzenia polonijne, gdzie są Polacy - to jesteśmy raz w roku. Czyli to jest: Nowy Jork, Chicago, Toronto, Vancouver, Berlin. Teraz lecimy na trzy koncerty do Niemiec, potem do Wielkiej Brytanii i koncerty w kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/DSC01966.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/DSC01966.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* To będą koncerty dla Polonii, czy nie tylko?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Czasami bywają mieszane małżeństwa, Polka wyszła za mąż za Niemca, Anglik ożenił się z Polką, wtedy przychodzą, przyklepują piątkę i jest miło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* My też przyprowadziliśmy Australijczyka, któremu bardzo się podobało.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M &lt;/strong&gt;Wiesz… jest taki komplement, często od techniki. Graliśmy ostatnio w Roseland w Nowym Jorku, parę miesięcy temu – to jest taki kultowy klub na Broadwayu – akustycy, technicy potem przybijali nam dłonie, że nie spodziewali się takiego koncertu zespołu z Polski, że byli zachwyceni, a w Roseland przed nami grał Joe Cocker, po nas Rolling Stonesi – w związku z czym miłe towarzystwo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/DSC01963.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/DSC01963.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Powiem wam anegdotę. Grałam tutaj chałturę z Grzegorzem Adrianem, który grał kiedyś w Trzech Koronach – on tu teraz mieszka. Graliśmy w polskim klubie - taką ostrą muzykę, też rockową i bluesową. No i przestraszyliśmy stałych bywalców tego klubu – niezbyt im się podobało. Ale po koncercie przychodzi pod scenę chłopak i krzyczy: - Perfekt! - ja nie załapałam i z nadzieją pytam: - Co perfekt? Graliśmy?&lt;br /&gt;- Piosenki! Powiniście grać piosenki zespołu Perfect! &lt;em&gt;(śmiech)&lt;/em&gt; Ale to było kilkanaście lat temu, jeszcze dobrze was nie znałam. Niestety, nie zaśpiewałam waszych piosenek, ale inne polonijne zespoły grają i śpiewają na różnych chałturach wasze utwory. Jesteście zatem u nas bardzo popularni.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; To nasza broń. Kapitałem muzyka są jego dźwięki. Kapitałem wokalisty są jego teksty, dźwięki piosenki, które gdzieś tam pokazuje. Dla nas, zachwytu nie ma końca, kiedy wychodzisz, stajesz na scenie, patrzysz ludziom w oczy, wiesz co do nich śpiewasz, a oni śpiewają z tobą razem. To się nie wszystkim zdarza - mieć takie zajęcie, taką pracę i tyle splendoru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* I rzeczywiście śpiewają czysto. Znają bardzo dobrze melodie, nie tylko teksty.&lt;br /&gt;Czy macie już nagraną nową płytę, bo na internecie podają, że wydaliście już nowy krążek?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perf%207.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/perf%207.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Tak. Jest nowa płyta &lt;em&gt;Schody, &lt;/em&gt;ukazała się w internecie parę miesięcy temu, w tej chwili jest już w sklepach. Ciekawostką jest to, że jest to płyta winylowa i CD w cenie jednej płyty. Teksty pisał Bogdan Olewicz, muzykę komponowaliśmy wszyscy razem. Jest to płyta rockowa - mocna, mocno grana, kilka ballad – no… taki repertuar perfectowski. Troszkę inne brzmienie, troszkę eksperymentu w studio nagrań, ale myślę, że to bardzo udany kolejny krążek Perfectu.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;*A kto wpadł na pomysł nagrania płyty &lt;em&gt;Perfect symfonicznie&lt;/em&gt;?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Pomysł właściwie się urodził u menadżera zespołu Adasia Galasa, który spotkał się z dyrektorem programu pierwszego Polskiego Radia - panem Adamem Berasiem, no i doszli do wniosku, że warto by zrobić Perfekt symfonicznie. Przyznam się szczerze, że było to wielkie przedsięwzięcie; rozpisanie aranży – aranże pisał Jan Kanty-Pawluśkiewicz, Adaś Sztaba, no… same sławy. W związku z tym trwało to pół roku mniej więcej - przygotowania, potem realizacja. Płyta bardzo mi się podoba, piosenki mają inny kolor, troszeczkę inną barwę, ale z tej płyty jestem bardzo dumny. Metalica zrobiła płytę symfonicznie, kiedyś Deep Purple - w związku z czym wchodzimy do grona kapel klasycznych.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* The Moody Blues też kiedyś nagrali taką płytę.&lt;br /&gt;W 2001r twierdziliście, że przez dwadzieścia cztery lata gitarzyści zerwali 4.999.999 strun, perkusiści złamali tyle pałek, wypiliście tyle butelek, przejechaliście tyleż kilometrów i poznaliście taką samą ilość fantastycznych ludzi. Jak się ta suma przedstawia dzisiaj - cztery lata później, a szczególnie po pobycie w Australii?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Cholera! Wątroba mówi: synu uspokój się! A to jest tak - to życie jest fantasycznie gorące i wiesz… jak ja mam lat pięćdziesiąt i ono się kręci tak szybko i jest mi z tym tak dobrze, to tak będzie się kręciło (mam nadzieję) przez najbliższe dziesięć lat. Suma się powiększa oczywiście i pewne organy trochę słabną, może śledziona, może nereczki, trochę więdnie buzia, ale dusza jest cały czas młoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perfekt2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/320/perfekt2.jpg" style="float: left; margin: 0px 10px 10px 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* A co z twoimi koszulkami? Na każdym koncercie ciskasz jedną w publiczność, czy też tyle ich było – pięć milionów?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Było pięć milionów koszulek i wiesz, będę to robił do utraty tchu i do końca świata! I jak mówi Jurek Owsiak - jeszcze jeden dzień dłużej&lt;em&gt;.(śmiech)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* A ile dziewczyn ucałowałeś po koncertach, bo widziałam, że z wielkim zapałem to robiłeś?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Kobiety są naszym natchnieniem i choć moja żona - którą zaprosiłem do Australii – jest ze mną, wybacza mi to. Uwielbiam kobiety dotykać, lubię je przytulać – oczywiście muszę sobie sam postawić pewną granicę, żeby jej nie przekraczać; ale generalnie, to jest nagroda za pracę, za dźwięki, za wszystko co robimy – mieć kontakt z człowiekiem, tak bliski jak tylko się da.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* A jak już jesteśmy przy rodzinie - czy ojciec jest zadowolony z córki Patrycji, że poszła w ojca ślady, chociaż robi inny rodzaj muzyki?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perf%2014.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/perf%2014.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;G.M.&lt;/strong&gt; Jak powiedziała, że będzie śpiewać to byłem przerażony. Myślałem o spokoju, o innym zawodzie, o jakiejś stabilizacji, ale ona po prostu organicznie - musi śpiewać. Robi to dobrze. Poszukuje może jeszcze swojego stylu. Wzorem zawsze była dla niej Tina Turner i jakąś taką drogą kroczy - popowo-rockową, ale dumny jestem jak cholera! W związku z czym, jeśli przynosi mi jakieś swoje piosenki, to tak się wzruszam, że wycieram łzy. Dla mnie to zawsze będzie artystka najlepsza na świecie.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;* Tak jak dla mnie mnie moja córka, chociaż przyznam, że zrobiłam wszystko, żeby nie poszła w moje ślady!&lt;br /&gt;Mamy tutaj menadżera, to się spytajmy o plany na przyszłość.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perf11.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/perf11.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Adam Galas&lt;/strong&gt; Teraz po powrocie z Australii lecimy do Niemiec, tam gramy kilka koncertów: Hamburg, Hanower, Essen, Frankfurt. Potem Irlandia, Anglia – jak widzicie podróżujemy trochę, ale tylko po naszej półkuli. Później lecimy do Japonii na EXPO, gdzie oprócz tych koncertów, które są w ramach wystawy światowej, gramy kilka koncertów już tylko dla japońskiej publiczności. Bardzo się cieszymy, ale z takim lekkim zdziwieniem i niepokojem, bo nie wiadomo czy nastąpi komunikacja z Japończykami?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Będziecie śpiewać po angielsku, czy po polsku?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.G.&lt;/strong&gt; Po polsku. Dlatego, że japoński jest językiem trudnym, poza tym nie wiemy, czy wszystkie nasze teksty mogłyby być przetłumaczalne i czy by docierały, ponieważ są one bardzo polskie, dotyczące tego, co w tym kraju się dzieje i co Polakowi jest bliskie; ale napewno Grzesio spróbuje coś w prezencie, po japońsku zrobić. No… jako tribute dla Japończyków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Wspominaliście, że macie zamiar za rok wrócić do Australii?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/DSC01972.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/DSC01972.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.G.&lt;/strong&gt; Do Australii będziemy chcieli wracać bez przerwy, kiedy tylko będziecie chcieli, bo oprócz tego, że macie piękny kraj, piękną przyrodę - to jesteście wspaniałymi ludźmi, bardzo wrażliwymi na sztukę, a nie za wiele jej podobnież tu jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* No, to jest prawda, ale muszę wam powiedzieć, że mamy bardzo wielu różnych zdolnych artystów, wśród naszej Polonii.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.G.&lt;/strong&gt; No, to możnaby wreszcie zrobić coś takiego, żeby łączyć koncerty artystów, którzy przyjeżdżają z Polski, z jakimiś tutejszymi artystami, którzy mogą zadebiutować, albo może im to w jakiś sposób pomóc - żeby się pokazać. I to może byłaby fajna inicjatywa właśnie, żeby artystów, którzy tutaj tworzą i prezentują jakieś rzeczy, pokazywać przy takiej okazji, jak się schodzi jakaś tam część Polonii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* No, były takie próby, żeby was sprowadzić na Darling Habour. My tutaj mamy polski dzień – już drugi raz w tym roku organizowaliśmy – ale niestety, my występujemy za darmo. A wy wystąpilibyście za jakąś mniejszą cenę na Darling Habour?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.G.&lt;/strong&gt; No, jeżeli będzie taka potrzeba, to dlaczego nie? Sztuka od czasu do czasu potrzebuje pieniędzy - żeby mogła przetrwać, ale czasem przecież można coś zrobić dla potrzeby serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Bardzo miło mi się z wami rozmawia, ale widzę, że śpieszycie się już do samolotu! &lt;em&gt;Kochaj mnie &lt;/em&gt;śpiewała cała sala - musicie więc koniecznie do nas wrócić, czekamy was zatem w następnym roku. Do zobaczenia, do usłyszenia, dziękuję za rozmowę, życzę wam wspaniałego lotu i wielu sukcesów – nie zapomnijcie o nas. I nie dajcie się! Bądźcie ciągle najlepszym polskim zespołem rockowym!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Członkowie zespołu&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;(żegnając się)&lt;/em&gt; - Dziękujemy bardzo! - Grzegorz Markowski, Adam Galas, Jacek Krzaklewski, Jurek Oliwa, &lt;em&gt;(z daleka)&lt;/em&gt; - to jaaaa, Piotrek!&lt;em&gt;(macha ręką)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;* Życzę wam, żebyście pozostali w dalszym ciągu, taką bardzo żywą legendą polskiego rocka. Do zobaczenia zatem!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/perf10.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/perf10.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A.G.&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;(z daleka, odchodząc)&lt;/em&gt; Trzymajcie się! Wszystkiego dobrego, no i córce życzę, żeby odpaliła rakietę na cały świat!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Osoby towarzyszące&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;(odchodząc)&lt;/em&gt; - Dziękujemy bardzo, dowidzenia!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/Perfekt.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/Perfekt.jpg" style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;foto: Janusz Iwanus&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/29542448-115322396005439651?l=celejewskawywiady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/115322396005439651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/115322396005439651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/2006/07/perfekt-na-scenie-i-perfekt-na-widowni.html' title='PERFECT na scenie i perfekt na widowni!'/><author><name>Elizabeth Celejewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03566877966035011240</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SWRmaAmDBBI/AAAAAAAALaY/MGlHctv7WYw/S220/palcem.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-29542448.post-115018423872858789</id><published>2005-11-21T17:55:00.002+11:00</published><updated>2008-04-14T18:47:01.453+10:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;Z TOMASZEM  STAŃKĄ&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/IMG_3154.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/IMG_3154.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;jednym z najlepszych na świecie, trębaczem jazzowym&lt;br /&gt;- na dzień przed koncertem w St.James Church w Sydney –&lt;br /&gt;o karierze, azjatyckim tournee i pobycie w Australii&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;rozmawia Ela Celejewska&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;*Mam przyjemność rozmawiać z legendarnym trębaczem i kompozytorem jazzowym Tomaszem Stańką.&lt;br /&gt;Jest pan w Australii od 26 października, a właśnie wrócił pan z festiwalu jazzowego w Wangaratta. Jakie wrażenia?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/IMG_3160.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/IMG_3160.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;strong&gt;TOMASZ STAŃKO&lt;/strong&gt;: Wrażenia są wspaniałe, bardzo dobra publiczność, to duży, międzynarodowy festiwal. Pierwszą osobą na którą się natknęliśmy był szwedzki pianista Esbjorn Svensson, z którym się spotykamy od paru lat stale na festiwalach, gdzieś w hotelowych lobby. To jest duży festiwal, bardzo dobra, wyrobiona publiczność, dużo dziennikarzy – świetnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Czy nadal odczuwa pan skutki zmiany klimatu i czasu; skąd przyleciał pan do Australii - z Japonii, czy z Korei Południowej i czy jest to pana pierwsze tournee po Australii?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To moje pierwsze tournee w ogóle w Azji. Wprawdzie trzy, czy cztery miesiące temu byłem w Chinach na takim, można powiedzieć - polskim dniu. Graliśmy z orkiestrą smyczkową, ale praktycznie rzecz biorąc jest to pierwsze prawdziwe tournee po Azji. Przyjechaliśmy z Tokio. Jeśli chodzi o sprawę czasową, to cały czas ją czuję i pewnie nie ustąpi. To się zawsze czuje, ze względu na częstotliwość tego jetlagu zawsze trzeba to przeżyć, odczekać, nie da rady tego odłożyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Bardzo przeszkadza to w graniu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W graniu w ogóle nie przeszkadza, bo granie jest rutyną i zawsze pozwala mi na wycelowanie najlepszej formy. Ale jest to trochę męczące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Jazz jest muzyką trudną, szczególnie jazz nowoczesny, free jazz; wobec czego: czy macie zapełnione sale, jaka jest publiczność japońska, koreańska i jak może pan ocenić już w tej chwili, australijska?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faktem jest, że - jak z kolegami mówiliśmy - od dobrych paru lat mamy wszędzie pełne sale. Przez amerykański Birdland, czy festiwal w Yoshi’s w San Francisko, czy Jazz Bakery w Los Angeles. Londyńska Queen Elizabeth Hall była kompletnie wysprzedana. Faktycznie mamy pełne sale, związane to jest – jak można by powiedzieć - z renesansem mojej osoby na scenie, bardzo dobrymi recenzjami moich ostatnich płyt Soul of Things i Suspended Night, nagranych z tym właśnie polskim kwartetem. Nie mogę narzekać. Publiczność jest wszędzie podobna. Ludzie, którzy się interesują tą muzyką są, zasadniczo rzecz biorąc, podobni. Jest to pewnego rodzaju wyrafinowana, w różnym wieku publiczność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Kwartet z którym przybył pan do Australii, w tym składzie występuje od roku 2002, kiedy to wydaliście album Soul of Things – czyli „dusza rzeczy”. Dlaczego taki tytuł?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/stanko%20troje.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/stanko%20troje.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Jest to tytuł sesji. Są to wariacje na temat różnych moich kompozycji. W Suspended Night też są to wariacje na temat różnych moich kompozycji. Są to refleksyjne tytuły, tak jak i moja muzyka jest dosyć refleksyjna. W związku z tym nie jest to, aż tak istotne. Jedną z piękniejszych rzeczy w muzyce jest jej abstrakcyjność, którą sobie niezwykle cenię. A z zespołem tym gram dużo dłużej, bo właściwie od ponad dziesięciu lat. Gdy zaczęliśmy, perkusista Michał miał szesnaście lat, Marcin i Sławek po osiemnaście, tak, że gram z nimi bardzo długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4966/1888/1600/IMG_3172.1.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4966/1888/400/IMG_3172.1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;strong&gt;*Kwartet ten został uznany za jeden z najciekawszych europejskich zespołów jazzowych, a pan – jako lider zespołu – został uhonorowany nagrodą European Jazz Prize - jako artysta roku. Już dwa lata później wydaliście następny album – Suspended Night, który stał się pierwszą europejską płytą jazzową, która znalazła się wśród najlepiej sprzedających się albumów jazzowych na świecie. W Polsce dostała ona status Złotej Płyty. Dostała także nagrodę w Australii jako: The Best International Jazz Album of the Year. Czy ten album będzie można kupić na koncertach w Sydney?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno będzie można kupić, producent tournee ma przygotowane płyty na sprzedaż; są one także w normalnej dystrybucji w Australii. ECM – moja wytwórnia - jest dystrybuowana na całym świecie. Muszę poprawić panią, że dostałem już drugą tą nagrodę, bo za Soul of Things też dostaliśmy nagrodę w Australii - za najlepszą płytę zagraniczną. Czyli druga nagroda jest za ostatni album, a pierwszą ma dystrybutor ECM-u, w Sydney chyba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/IMG_3161.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/200/IMG_3161.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;*Czy także z powodu tej nagrody włączył pan Australię do swojego tournee?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno łatwiej to doszło do skutku. Najważniejszą osobą, której upór do tego doprowadził był Henk (van Leeuwen – dop.E.C.), nasz producent, który jest organizatorem jutrzejszego koncertu w Sydney.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Rok 2004 spędził pan na trasach koncertowych w Europie i Ameryce Północnej, promując nagrodzony album. W 2005 roku znów koncertował pan w USA i to w dwunastu wielkich miastach, w prestiżowych salach.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/stanko%20my%20male.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/200/stanko%20my%20male.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;To prawda. To było nasze trzecie tournee w Stanach Zjednoczonych. Właściwie graliśmy w najbardziej prestiżowych salach, po brzegi wypełnionych. Zaowocowało to bardzo poważnymi dla jazzmenów skutkami: obecnie jestem szóstym na świecie, w ankiecie krytyków czasopisma Down Beat - to jest najbardziej liczące się na świecie muzyczne pismo jazzowe. Również i zespół i płyta mają wysokie notowania. Marcin Wasilewski – pianista, jest tam czwarty w rubryce wschodzących gwiazd. Jako jeden z niewielu Europejczyków istnieje w tej ankiecie i to dosyć wysoko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Wyniki są wspaniałe, ale praca jest bardzo ciężka. Wspomniał pan, że czuje się zmęczony tym trybem życia.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie nazwałbym tego pracą (śmieje się), bo to jest rodzaj przyjemności. Mówię, że mam wieczne wakacje, ale niewątpliwie podróże są męczące, zwłaszcza, że teraz mamy napchane daty. Właściwie do 5 grudnia jestem bez przerwy zajęty. Tuż po tym tournee jedziemy na tydzień do Tampere w Finlandii, na bardzo znany festiwal. Potem wracamy na dwa, trzy dni do Polski, żeby zaraz wyjechać na nagranie mojej nowej płyty z tym kwartetem, do Marsylii. Potem jedziemy na angielskie tournee, gdzie mamy sześć koncertów, które kończymy w Gandavie we Włoszech i dwa dni potem jadę na festiwal, którego jestem również jak gdyby i producentem i dyrektorem artystycznym. Jest to festiwal w Bielsku Białej, ECM-owski festiwal, gdzie gram ze swoim nowy triem (John Abercrombie and Marc Johnson) – to amerykańskie trio. No i układam cały program tego festiwalu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*W takim razie, jak w czasie zapełnionym podróżami i koncertami przygotowywuje się pan do nagrania kolejnego albumu, który jak podano na internecie, ma się ukazać już w 2006 roku?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwykle, nagranie długi czas się przygotowuje. Mam dużo nowych kompozycji, które obgrywamy teraz w zespole. Tak prawdę mówiąc, mam teraz czas w hotelu. Jutro do koncertu będę miał prawie cały dzień. Nawet chodząc po mieście cały czas myślę o nagraniu. Nadmiar pracy pomaga w jej intensywności. Paradoksalnie, pomaga w zrealizowaniu się - jako artysta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4966/1888/1600/IMG_3183.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4966/1888/400/IMG_3183.jpg" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; &lt;strong&gt;*Dlaczego polscy muzycy tak doskonale czują, rozumieją i wykonują jazz? Czym można wytłumaczyć ten słowiański fenomen, bo przecież polski jazz należy do najlepszych na świecie. Polscy jazzmeni nie grają wcale gorzej od murzyńskich wykonawców, za to inaczej - dodając tę słowiańską, nostalgiczną nutę.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Troszeczkę nie bardzo byłbym pani zdania, bo mi się wydaje, że nie ma czegoś takiego jak polski jazz. Jazz ma swój poziom i tak prawdę mówiąc na zespół, z którym gram w tej chwili czekałem przez czterdzieści lat. Nigdy nie miałem tej klasy muzyków w swoim zespole, polskim. Dobrych muzyków jest mało, wszędzie na świecie trudno ich znaleźć. Jest to trudna muzyka. Jako improwizator daję dużo miejsca dla reszty zespołu. W związku z tym nie jestem uwrażliwiony na poziom muzyków, ale niewątpliwie to jest mistrzowa muzyka. To jest coś jak muzyka poważna bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Muzykom niegrającym muzyki klasycznej, szkoła muzyczna daje tylko opanowanie warsztatu, bo muzyk jazzowy, czy rockowy reszty musi uczyć się sam. Nauczył się pan warsztatu w szkołach muzycznych, choć zaczynał pan na całkiem innych instrumentach, bo na skrzypcach i na fortepianie. Czy przydaje się to panu dzisiaj?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skończyłem Akademię Muzyczną na trąbce, czy przydaje mi się?... To jest normalna edukacja muzyka, trudno sobie wyobrazić inną edukację. Tak samo moi muzycy się rozwijali. Chodziliśmy do szkół muzycznych od siódmego roku życia. Najpierw do podstawowej, potem do średniej, oni chodzili do liceum muzycznego. Potem wyższa szkoła. To jest jak gdyby warunek. Ale jedną z umiejętności i wiedzy w jazzie jest samouczenie, które powoduje rozwój indywidualności. Jest ona bardzo istotna. To jest najbardziej cenne dla muzyków jazzowych: indywidualność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Właśnie! Pana genialna technika i niewyczerpana, jak się zdaje inwencja improwizacji - ile lat pan na nią pracował, przecież bardzo wcześnie był pan sławny?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/4966/1888/1600/IMG_3185.3.jpg"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/4966/1888/400/IMG_3185.3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;No, nie wiem, czy sławny, ale faktycznie, gdy miałem dwadzieścia lat Komeda zaangażował mnie do swojego zespołu, tak, że od sześćdziesiątego drugiego roku jestem na profesjonalnej scenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Dlaczego od początku zafascynował pana właśnie ten najtrudniejszy rodzaj jazzu? Bo już mając lat dwadzieścia sformował pan grupę The Jazz Darings grającą free jazz, która do tego była pierwszą europejską grupą grającą ten rodzaj jazzu.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako młody chłopak interesowałem się historią sztuki, malarstwem. Z moim przyjacielem szkolnym Jackiem Ostaszewskim chodziliśmy na wykłady filozofii. Czytałem Kafkę, chodziliśmy na filmy francuskiej nowej fali i włoskiego neorealizmu. W ogóle interesowałem się nowoczesną sztuką. Miałem skłonności do „awangardzizmu”, więc w naturalny sposób najbardziej interesował mnie - jeśli chodzi o jazz –odłam najbardziej nowoczesny; zwłaszcza, że instynktownie czułem, że łatwiej mi będzie zbudować swoją personalną indywidualność na rzeczy, której nie ma, na nowych formach. Muzyka awangardowa zaczynając od chaosu, staje się coraz bardziej komunikatywna, tak że mój kierunek jest, jak gdyby od chaosu do porządku – to mój naturalny kierunek. To znaczy, że moja muzyka staje się coraz bardziej strawniejsza, komunikatywniejsza, prostsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Wielu z wiekiem dąży do większej prostoty...&lt;br /&gt;Współpracował pan z najlepszymi polskimi muzykami jazzowymi już od samego początku. Grał pan z Adamem Makowiczem, z Krzysztofem Komedą, z Andrzejem Trzaskowskim, ze Zbigniewem Seifertem, z Michałem Urbaniakiem. Niektórzy z nich byli od pana dużo starsi. Co dała panu współpraca z tymi, grającymi w różnych stylach jazzowych muzykami?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spółka z każdym muzykiem daje coś interesującego, bo człowiek gra ich kompozycje i w związku z tym poznaje inną muzykę. Ja dosyć szybko założyłem swój zespół, z Komedą grałem do jego wyjazdu, do 67 roku, z Trzaskowskim grałem wcześniej do jakiegoś 65-tego roku. Z Michałem grałem właściwie tyle co z Komedą. Środowisko jazzowe jest dosyć małe...&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Już w 64 r czytelnicy polskiego miesięcznika Jazz wybrali pana najlepszym trębaczem jazzowym w Polsce, za album Astigmatic nagrany z Krzysztofem Komedą. Później nadal grał pan z Komedą, mam kilka płyt z tych koncertów. Nagraliście wspólnie dużo muzyki filmowej, do kilkudziesięciu filmów. W których to filmach słychać pana trąbkę?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W „Ręce do góry” i w wielu różnych, krótkich kreskówkach. Już nie pamiętam dokładnie, bo to pani więcej wie ode mnie (śmieje się) - z tego co słyszę. Stale nagrywałem, do jego wyjazdu, gdy w 67-mym wyjechał on do Stanów. „Klub profesora Tutki”- pamiętam taki telewizyjny cykl, do którego potem, po wyjeździe Komedy do Stanów podjąłem pisanie muzyki i skończyłem ten cykl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*W 68 roku utworzył pan słynny Stańko Quintet i zdobył pan tytuł muzyka dekady. Wtedy po raz pierwszy, bo w późniejszych latach - w 2000r, po raz drugi zdobył pan tytuł muzyka dekady.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pamiętam, wie pani...(śmieje się) Faktycznie, to był kwintet z którym dałem się poznać po raz pierwszy w Europie, tak poważnie. I nawet producent, z którym teraz pracuję, pan Manfred Eicher myślał o nagraniu mojej orkiestry, na co patrząc z perspektywy czasu żałuję, że do tego nie doszło, bo może by to przyśpieszyło moją karierę. Choć, specjalnie nie narzekam. Uważam, że to co było, było bardzo dobre. Nic bym nie zmienił w swoim życiu. W kwintecie, na skrzypcach grał nieżyjący już Seifert, Janusz Muniak. Z tym kwintetem objechałem dużą część festiwali europejskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/stanko%20czytam.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/stanko%20czytam.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;strong&gt;*Po śmierci Komedy poświęcił mu pan swój album: Music for K.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Tak, napisałem kompozycję, którą nazwałem Music for K. którą zadedykowałem Krzysztofowi.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*W 74 utworzył pan zespół Unit w którym grał z panem znany pianista Adam Makowicz – prywatnie również pana przyjaciel. Czy to właśnie ten zespół robił muzykę do spektakli teatralnych?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pamiętam, żebym robił muzykę dla teatru razem z nim, natomiast Adam jest moim przyjacielem jeszcze z Krakowa, z krakowskiego Jazz Klubu. Pierwsze Jazz Darings było z Adamem, który się wtedy nazywał Matyszkowicz – później zmienił nazwisko na Makowicz; a Unit zrobiliśmy faktycznie w 74-75 roku i graliśmy potem po rozwiązaniu kwintetu. Grałem wtedy z Adamem i jednocześnie z fińskim perkusistą Edwardem Vesalą, z którym nagrałem moją pierwszą płytę dla ECM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Na internecie podano, że robił pan muzykę do „Balladyny” i „Matki Joanny”.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka Joanna to jest nazwa płyty. To nie jest muzyka do spektaklu. Nazwałem tak płytę dlatego, że film ten był i dla mnie i dla producenta jednym z najlepszych polskich filmów. Wysokiej klasy dzieło. Film był natchnieniem dla płyty, która nazywa się Matka Joanna. Natomiast co do Balladyny to też jest pomieszanie pojęć, bowiem producent pan Gogulski dla celów czysto komercyjnych nazwał sound track, który zrobiłem do spektaklu „Balladyna”- tak samo jak nazywała się moja słynna płyta Balladyna, wydana w 76 roku przez ECM, z basistą Dave Hollands’em. Jak teraz widzę zrobił poważne zamieszanie, po to, żeby sprzedać ten sound track!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Grał pan również ze Sławomirem Kulpowiczem, z którym chodziłam do szkoły muzycznej drugiego stopnia w Warszawie, a który już w szkole był uważany za genialnie uzdolnionego muzyka jazzowego. Czy nadal był to free jazz i skąd nazwa „Straight Ahead Jazz”?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Graliśmy wtedy ze Sławkiem taką bardziej mainstreamową muzykę, rytmiczną w każdym razie. Zaowocowało to dwoma płytami: A.J. i Music 81. To były początki lat osiemdziesiątych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Nagranie płyt o charakterze jazzowo rockowym, oraz płyty Freelectronic z muzyką elektroniczną, która podobno była najciekawszą pana formacją - czytałam takie określenie - czy to był flirt, czy głębsza miłość?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To był jakiś okres gdy grałem z keybordzistą Januszem Skowronem. Zamiast perkusisty miałem elektronicznego muzyka, który grał na jednym z pierwszych syntetajzerów – Tadka Sudnika. To był bardziej flirt. Tak to można nazwać - to będzie dobre słowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Mówią o pana koncertach, że są charyzmatyczne, magnetyczne, hipnotyzujące. Może pan improwizować przez wiele minut nie tracąc inwencji, ale to pewnie dźwięk pana trąbki zasłużył na nazwę magnetyczny, hipnotyzujący.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewątpliwie dźwięk jest moją wizytówką, bo faktycznie jest rozpoznawalny. Właściwie cała amerykańska krytyka zwraca uwagę przede wszystkim na dźwięk. W jazzie dźwięk zawsze był ważny. W czasach swingów dźwięk Colemana Hawkinsa różnił się od dźwięku Ben Webstera. Właściwie każdy z muzyków miał swój własny, charakterystyczny dźwięk. Jest to odwrotnością muzyki poważnej, która ma jednolity niejako rodzaj tonu, tzw. piękny dźwięk. Natomiast my, mamy charakterystyczne dźwięki, różnorodne. W moim dźwięku jest dużo liryzmu, to prawda, ale też dużo ekspresji, furii. Lubię te dwie skrajności: liryzm i furia. Mógłbym określić, że jest to cecha charakterystyczna mojego grania i mojego dźwięku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/stanko%20my%20dwoje.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/stanko%20my%20dwoje.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;strong&gt;*Co pan sądzi o młodych odtwórcach jazzu w Polsce? Na płycie Anny Marii Jopek grał pan wspaniałą solówkę w piosence „Dłoń zanurzam we śnie”. Proszę powiedzieć coś więcej o spotkaniu z tą piosenkarką.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię Anię. Zaprosiła mnie swego czasu na udział, nie pamiętam czy na sesji to było, czy to było nagranie z koncertu? Chyba z koncertu nagranie. Wyraziłem zgodę, żeby zaistnieć na jej płycie. To bardzo dobra wokalistka. Świetna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Przyznam, że jest ulubienicą naszego radia (2000FM) - faworytką najczęściej puszczaną.&lt;br /&gt;Wrócę na chwilę do muzyki poważnej, o której pan już kilka razy wspominał. Wystąpił pan również na festiwalu muzyki współczesnej Genewa 68, Norymberga 70, oraz w Baden-Baden z Krzysztofem Pendereckim. Słuchając modern jazzu często mam wrażenie, że niewiele różni się on od współczesnej muzyki symfonicznej. Z czym pan występował na tych festiwalach?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pendereckiego graliśmy na festiwalu Donaueschingen, to był jego, dosyć znany utwór Action. Wykonała go orkiestra, która się nazywała European Free Jazz Orchestra. Był to specyficzny rodzaj koncertu, gdzie grała również angielska grupa rockowa Soft Machine i Don Cherry grał też swoją kompozycję z tą samą orkiestrą. Tak, że to był potrójny koncert.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Zrobił pan nagrania solowe w Taj Machal w Indiach, w 78 roku. Taj Machal to piękny grobowiec ukochanej kobiety. Czy nagrywał pan tam ze względu na specjalną akustykę, czy też na nastrój tego monumentu?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego i dlatego. Właściwie można powiedzieć, że głównie z powodu akustyki, bo tam jest słynny piętnastomunutowy pogłos, „tłusty”, piękny, niewiarygodny, akustycznie dla trąbki wspaniały; ale sam nastrój też jest wielki i cudowny. Po wielu latach - trzy, czy cztery lata temu - byliśmy z powrotem w Taj Machal z moim młodym kwartetem, miałem więc okazję być tam jeszcze raz. To była bardzo dziwna podróż, oczywiście nagrywanie było nielegalnie załatwiane - nagrywaliśmy nocą przekupiwszy strażników. Bardzo romantyczny moment.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/stanko%20we%20troje.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/stanko%20we%20troje.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;*Na swojej stronie internetowej podał pan taką definicję jazzu: „Jazz rodzi się w bólu. Ból jest piękny. W życiu są dwie strony jasność i ciemność. Jesteśmy raczej po tej drugiej stronie, bolesnej. Cierpienie jest dla mnie największą inspiracją.” Dlaczego?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy o tym mówią! (śmieje się) Najbardziej matka mojej córki - moja eksżona, najbardziej mi to wmawia, bo ona jest człowiekiem... jest czystą radością, kwintesencją radości. Mnie się wydaje, że świat jest niewątpliwie złożony z dwóch rzeczy, dwoistość jest jednością. Drażnią mnie czasami wypowiedzi różnych ludzi, że najważniejsze w życiu jest być szczęśliwym. Faulkner powiedział kiedyś: „Tylko warzywa są szczęśliwe.” Mnie się wydaje, że ważne jest i to i to, że gdyby człowiek nie miał stanów odwrotnych od szczęścia, to nie mógłby docenić tego szczęścia. Wszystko jest ważne. Nie mówię tego tak konkretnie, ale niewątpliwie jestem bardziej refleksyjnym człowiekiem i moja muzyka jest bardziej refleksyjna, ale nie nazwałbym jej smutną - w żadnym wypadku! Bo muzyka, jej abstrakcyjność, nie pozwala na nazywanie jej literackimi określeniami: smutna, czy wesoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/IMG_3164.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/320/IMG_3164.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;strong&gt;*Czy wybór kościoła na koncert i dnia 1 listopada – święta zmarłych - to przypadek, czy też muzyka, którą zaprezentuje Tomasz Stańko Quartet będzie w odpowiadającym temu miejscu i terminowi nastroju?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero teraz zwróciła mi pani uwagę (śmieje się), że gramy pierwszego listopada. Zapomniałem o tym, szczerze mówiąc. To był niewątpliwie przypadek. Henk (organizator tournee – dop.E.C.) dobrał ten termin ze względów organizacyjnych. Ale będę się starał, teraz już wiem, że to będzie mottem tego koncertu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Czy po środowym koncercie zostaje pan jeszcze w Australii, a jeśli nie, to gdzie pan odlatuje tym razem, do zimnych, czy do ciepłych krajów?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odlatujemy do średnich krajów, gdzie trzeciego gramy następny koncert w Seoulu. Potem jadę jeszcze dalej, na północny zachód, do Finlandii, na słynny festiwal Tampere Jazz Happening.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Czy miał pan czas na coś innego, niż obejrzenie miasta i uczestniczenie w koncertach?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/stanko%20sam%202.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/stanko%20sam%202.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nic nie zobaczyłem i bardzo żałuję! Choć w Wangaratta były małe szanse na zobaczenie kangurów, zdecydowalismy się pojechać wieczorem - a nuż się pojawią! Chłopcy pojechali, ja nawet potem chciałem za nimi dzwonić, bo przedtem byłem trochę śpiący i powiedziałem: „Nie... jedźcie sami”; ale oni wyjechali szybko i nie zdążyłem tej decyzji zmienić. Jak wrócili to opowiadali, że choć bardzo rzadko się to zdarza, to właśnie pojawiły się kangury - stary kangur stojący na jednej nodze i podpierający się ogonem, z rodziną. Obserwując ich bacznie spokojnie się pasł. Szkoda, że nie zobaczyłem tego! Gdy Sławek opowiadał, było mi żal, bo była tam atmosfera buszu inna niż w Europie i inna niż do tej pory widziałem. A w Sydney zwiedziłem tylko parę metrów. Jest inne, jest to olbrzymie miasto, ma bardzo duży ruch wielkomiejski, ale się czuje, że jest to inny kontynent, w restauracjach jest inny wystrój, miasto ma inną architekturę. Leży daleko i tą różnicę można znaleźć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasadniczo nie jestem turystą - my muzycy jesteśmy w pracy. Tylko raz, gdy w Ameryce Południowej miałem tournee z niemieckim zespołem (grałem z dwoma Niemcami), było ono organizowane specjalnie pod kątem turystycznym. Zawsze były dwa, trzy dni wolnego oprócz koncertu. Na pewno gdybym miał koncert pojutrze, to jutro bym zwiedzał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Czy przynajmniej był pan nad oceanem?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie, nie, niestety nie! A piękny jest ocean tutaj?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Piękny, ale dziki, ponieważ jest mało zatoczek. Przeważnie jest to otwarty ocean i są bardzo duże fale przeszkadzające w pływaniu, bo często wieje silny wiatr. Ciężko się pływa, trzeba umieć pływać na fali.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No... ale ci na deskach pewno sobie chwalą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;*Życząc panu jeszcze wielu, wielu koncertów - bo widzę, że mimo zmęczenia tym pan żyje - życząc panu także wielu międzynarodowych sukcesów, oraz wielu podróży, serdecznie dziękuję za rozmowę i proszę nie zapomnieć o Australii i wrócić do nas na koncerty.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję pani bardzo, na pewno nie zapomnę, już będzie o tym pamiętał Henk - nasz producent. &lt;em&gt;(śmieje się)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/1600/Stanko%20i%20meneger.jpg"&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://photos1.blogger.com/blogger/6768/3149/400/Stanko%20i%20meneger.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Dodam, że dzięki grzeczności Marka Weissa – redaktora Expressu Wieczornego, p.Tomaszowi Stańko, chociaż nocą udało się zobaczyć ocean; ponieważ, tuż po wywiadzie, pojechaliśmy na spacer w pobliże Harbour Bridge, skąd jest piękny widok na Opera Hause, port, centrum i North Sydney.&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Tomasz Stanko Quartet składzie:&lt;br /&gt;Tomasz Stańko – trąbka, Marcin Wasilewski – fortepian,&lt;br /&gt;Sławomir Kurkiewicz – kontrabas i Michał Miśkiewicz – perkusja&lt;br /&gt;w dniach 29-30 października uczestniczył w Wangaratta Festiwal of Jazz, a 1 listopada dał jedyny koncert w Sydney, w St. James Church w City. &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;foto: Marek Weiss&lt;br /&gt;na fotografiach: Tomasz Stańko, Hank van Leeuwen oraz Ela Celejewska&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Sydnejski Express Wieczorny, 20 listopad 2005r &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;______________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/29542448-115018423872858789?l=celejewskawywiady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/115018423872858789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/29542448/posts/default/115018423872858789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://celejewskawywiady.blogspot.com/2005/11/z-tomaszem-stak-jednym-z-najlepszych.html' title=''/><author><name>Elizabeth Celejewska</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03566877966035011240</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_2QaVmkh5uNg/SWRmaAmDBBI/AAAAAAAALaY/MGlHctv7WYw/S220/palcem.JPG'/></author></entry></feed>
